Filmowcy chcą pozwać polski rząd. Twierdzą, że zostali oszukani. W tle ogromne pieniądze

Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich postanowił przerwać milczenie i podjąć radykalne kroki w sprawie tantiemów. Jacek Bromski zapowiedział pozew wobec polskiego rządu, jeśli sytuacja od września nie ulegnie zmianie. Chodzi o zbyt niskie stawki.

Jacek Bromski postanowił dołączyć do grona osób, które oficjalnie nie zgadzają się z polityką Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich stawki, jakie otrzymują twórcy z tantiem są nie do przyjęcia. Twierdzi, że kwoty są zbyt niskie i obiecuje, że jeśli sytuacja się nie zmieni to wstąpi na drogę prawną w celu dochodzenia swoich racji. Dał czas rządowi tylko do września.

Zobacz wideo Na kogo zagłosujesz w nadchodzących wyborach? [SONDA]

Jacek Bromski twierdzi, że miarka się przebrała. Filmowcy mają dość polityki PiS-u i planują zawalczyć o swoje

Obecne przepisy wyraźnie mówią o tym, że twórcy muszą dostać pieniądze, jeśli emitowane są ich dzieła. Jest jednak pewna luka, która pozwala to obejść. Rozporządzenie nie tyczy się internetu. Jacek Bromski postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wyraźnie określił swoje postulaty. Swoje przemyślenia zdradził w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Ogólny roczny przychód wszystkich platform streamingowych w Polsce to 2,5 mld zł, w czym Netflix ma ok. 60 proc. udziału. My chcemy dostać 1,5 proc. tantiem (...) Chcemy dostać 1,5 proc. w postaci tantiem, czyli tyle samo, ile dostajemy z innych pól eksploatacji: z telewizji, retransmisji kablowych i satelitarnych, z kin - wyjawił Jacek Bromski w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Filmowcy mają dość niskich stawek. Chcą doprecyzowania przepisów

Biorąc pod uwagę obecne upodobania odbiorców, sytuacja filmowców jest naprawdę poważna. Coraz więcej osób korzysta z platform streamingowych, a co za tym idzie rezygnuje z klasycznej formy telewizji. Nic więc dziwnego, że dla branży filmowej sporym źródłem dochodu jest teraz internet. Jacek Bromski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" dodał, że poruszał ten temat z ministrem cyfryzacji Januszem Cieszyńskim. Rozmowa nie przyniosła jednak żadnych rezultatów. Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich powołuje się na unijne rozporządzenie, które powinno wejść w życie 7 czerwca. Do tej pory nie ma po nim jednak ani śladu. Ustawa dotyczy prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym. Więcej zdjęć w galerii na górze strony.

Jacek Bromski.Jacek Bromski. Kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.