Marta Wierzbicka jest znana szerszej publiczności z takich produkcji jak "Na Wspólnej", "Tradycja" oraz "Pan T.". O aktualnościach z jej życia dowiadujemy się z Instagrama aktorki, gdzie zgromadziła ona niemałą społeczność - ponad 284 tys. obserwatorów. Gwiazda pokazuje na profilu nie tylko kulisy swojej pracy, ale również odrobinę prywaty. Ostatnio zrobiła sobie zdjęcie bez makijażu. Wcześniej wyjawiła też, jaki jest jej sekret na piękną cerę.
W pracy aktorka jest malowana przez profesjonalistów, a w dniach, kiedy odpoczywa od pracy możemy podziwiać ją bez makijażu. Wierzbicka nie ma problemów z cerą, co widać po jej ostatnim InstaStories. Widzimy na nim opaloną twarz aktorki, na której występują subtelne piegi. "Poniedziałkowa twarz" - napisała zamyślona aktorka.
Jakiś czas temu aktorka wyjawiła też internautom, jaki jest jej sekret pięknej cery. Okazuje się, że tajemnica tkwi w kremie, którego używa Marta Wierzbicka. Celebrytka wyznała, że używa różanego kremu do twarzy. W dodatku wcale nie płaci za niego kroci, bo kosztuje około 30 złotych. To właśnie ten kosmetyk nadaje jej cerze naturalny blask i odpowiednio ją nawilża. Aktorka podkreśliła też, że ważne jest dla niej, że produkt nie jest testowany na zwierzętach.
Uwielbiam kremy różane a ten, poza tym, że cudownie pachnie, to ma super właściwości i pięknie rozświetla skórę - napisała Marta Wierzbicka na Instagramie.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała