Renata Dancewicz to aktorka kojarzona z takich produkcji jak "Na Wspólnej", "Deborah", "Ekstradycja", "Prosto z nieba" czy "Porady na zdrady 2". W jednym z wywiadów opowiedziała o sytuacji, kiedy to opuściła restaurację bez uregulowania rachunku. Z jakiego powodu tak postąpiła?
Aktorka w wywiadzie udzielonym dla "femiTALK" opowiedziała o swoim podejściu do życia. Nie przejmuje się opinią innych. Ufa sobie i stawia na własną intuicję. Przy okazji zdobyła się na szczere wyznanie, które dotyczyło wizyty w restauracji. Opuściła lokal bez uiszczenia rachunku. Dlaczego tak postąpiła? Wcale nie zapomniała o formalności. Wszystko było zamierzone.
Życie byłoby o wiele fajniejsze i bylibyśmy bardziej szczęśliwi, gdybyśmy nie bali się mówić pewnych rzeczy. Szczerość nie zawsze jest słabością. To, że ktoś lubi alkohol, pali papierosy, ukradł batona, zdradził żonę czy męża - takie rzeczy się zdarzają. Czy że uciekł z restauracji bez płacenia rachunku. Któż z nas nie zrobił takich rzeczy? Ja zrobiłam, dla sportu. Chciałam zobaczyć, czy potrafię i owszem, potrafię - wyznała Dancewicz.
Podczas inauguracji roku akademickiego Dancewicz wywołała niemałe zamieszanie. "No więc wymyśliłam, że razem z przyjaciółką, która została poproszona o to samo, założymy ultrakrótkie miniówy i czarne kozaki do połowy uda. Do tego zrobiłyśmy sobie tapiry na głowie i makijaż w stylu Kleopatry. Jakby tego było jeszcze mało, postanowiłam żuć gumę. I wybuchł skandal. Napisali o nas nawet w jakiejś łódzkiej gazecie" - wspominała gwiazda. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Po zdjęcia aktorki zapraszamy do galerii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!