Internautka wątpi w intencje Rubik. Celebrytka z przekąsem: Cukru pani nie pożyczę

Fanka Agaty Rubik dość sceptycznie podeszła do jej instagramowego wyznania. Żona kompozytora postanowiła doprecyzować, co miała na myśli.

Odkąd Agata i Piotr Rubikowie ogłosili, że zamierzają wyprowadzić się do Stanów Zjednoczonych, zainteresowanie życiem słynnej pary zdecydowanie wzrosło. Zwłaszcza, że żona kompozytora dość szczegółowo relacjonowała na Instagramie przygotowania do przeprowadzki, poszukiwania mieszkania, pakowanie, a obecnie opowiada o codziennym życiu w Miami. Niewątpliwe, że to właśnie ze względu na tak dużą życiową zmianę zwiększyła się liczba obserwujących Agaty Rubik, których na tej platformie ma już ponad 200 tys. Z tej okazji napisała nawet specjalny post.

Zobacz wideo Rubikowie w Miami

Agata Rubik odpowiada fance. Tłumaczy, że i tak nie są sąsiadkami

Agata Rubik prężnie rozwija instagramową działalność, którą udało jej się przekuć w pełnowymiarowy etat. Starania żony kompozytora nie pozostały niezauważone przez liczne grono fanów, "Właśnie zauważyłam, że pyknęło mi 200 tys. [obserwujących - red.]. Dziękuję wam i pamiętajcie - jestem tu dla was" - napisała na Instagramie na początku sierpnia. Jedną z fanek Rubik dość zdziwiło to wyznanie w kontekście wyprowadzki do Stanów Zjednoczonych. "Pani Agato, znaczy jest pani dla nas w Miami?" - spytała w komentarzu. Celebrytka odparła, że jest dla fanów niezależnie od tego, gdzie mieszka. Kobieta nie dawała jednak za wygraną. "Akurat tego nie rozumiem. Z tym pobytem dla nas. Wyjechaliście państwo dla siebie" - odparła. Rubik nie wytrzymała.

 
A jaka dla pani różnica, gdzie mieszkam? Chodzi o moją aktywność na Instagramie. Nie jesteśmy przecież sąsiadkami, cukru pani nie pożyczę. Wydaje mi się, że dla większości kontent z Miami będzie znacznie ciekawszy, niż kontent z Warszawy - odpowiedziała.

Agata Rubik zamierza rozkręcać pracę influencerki

To zresztą nie pierwszy raz, gdy Agata Rubik wdaje się w dyskusję z fanami na Instagramie. W ostatnim czasie wiele z nich dotyczy właśnie wyprowadzki do Stanów Zjednoczonych. Internauci martwili się, że celebrytka będzie rzadziej pojawiać się w mediach społecznościowych, jednak Rubik zapewnia, że "dopiero teraz się rozkręca". Przyznała także, że nie zrywa współpracy ze znaczną częścią marek, które reklamuje na profilu. Myślicie, że odezwą się do niej teraz amerykańskie firmy? Zdjęcia z przeprowadzki i życia Rubików w Mami znajdziecie w galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.