Rzeźniczak wyznał, że rozmawiał z Taraszkiewicz o aborcji. "Wiedziałem, jaki styl życia preferowała"

Jakub Rzeźniczak był gościem u Żurnalisty i zdobył się na zaskakujące wyznania. Najpierw stwierdził, że wielokrotnie zdradzał żonę, a jego kochanką była także Ewelina Taraszkiewicz, której początkowo miał płacić za seks. Dodał, że rozmyślał z nią na temat aborcji. To nie koniec.

Wyznania Jakuba Rzeźniczaka w podcaście u Żurnalisty dla wielu mogą być szokujące. Wiedzieliśmy wprawdzie od dawna, że piłkarz miał spore problemy w związkach, ale szczegółowe opisy różnych sytuacji są uderzające. Celebryta przyznał, że wielokrotnie zdradzał swoją żonę, którą była wówczas Edyta Zając. Na seks za pieniądze miał umawiać się z Eweliną Taraszkiewicz, która zaszła z nim w ciążę. Rzeźniczak wyjawił, czy rozmawiał wówczas z kochanką o aborcji. 

Zobacz wideo iMagda Stępień komentuje wywiad Rzeźniczaka ze Stanowskim

Rzeźniczak próbował zataić przed żoną, że jego kochanka jest w ciąży. Zawarł umowę z Taraszkiewicz

Wiadomość o ciąży Eweliny Taraszkiewicz zaskoczyła niewiernego celebrytę, świadomie uprawiającego z kochanką seks bez zabezpieczenia. Postanowił pójść z Taraszkiewicz na układ finansowy. Zadeklarował się do utrzymywania dziecka, płaceniu za mieszkanie i pomoc pieniężną dla Taraszkiewicz. Oczekiwał jednak tego, że jego żona nie dowie się o ciąży, chociaż teraz dziwi się, jak mógł myśleć, że to się nie wyda. 

Kiedy dowiedziałem się, że Ewelina jest w ciąży, to próbowałem to ukryć przed żoną. Nie wiem, jak mogłem myśleć, że takie coś da się ukryć. To prędzej, czy później musi wyjść na światło dzienne. Zawarliśmy taką umowę. To była też umowa o tym, że ja będę utrzymywał dziecko i jaka część pieniędzy będzie szła na dziecko, a jaka część na mieszkanie i dla Eweliny (...). Myślę, że to była duża kwota, to było osiem lat temu, ale to była kwota 10 tysięcy 200 złotych - powiedział Jakub Rzeźniczak w podcaście Żurnalisty.

Rzeźniczak i Taraszkiewicz rozważali aborcję. "Nie napierałem na nią. Nie jestem takim człowiekiem"

W dalszej części rozmowy Rzeźniczak wyznał, że z kochanką rozważał kwestię aborcji. W jego opinii skłaniać go do tego mogła także świadomość, jaki styl życia prowadziła Taraszkiewicz. Piłkarz podkreśla jednak, że nie wymuszał na niej usunięcia ciąży. Twierdzi, że to nie w jego stylu. 

Gdy się dowiedziałem, że Ewelina jest w ciąży, to wiedziałem też jaki styl życia ona preferowała. Nawet w moim towarzystwie zażywała różne rzeczy. Wyczytałem później na forum, że bierze leki na depresję. Ma też stwierdzone borderline. Zażywa na tę chorobę też leki. To mogło być niebezpieczne dla samego dziecka. Ona dosyć późno dowiedziała się, że jest w ciąży i ten temat aborcji poruszyliśmy. Nie napierałem na nią. Nie jestem też takim człowiekiem. Nie potrafiłbym zmusić dziewczyny do takich kroków. 

Jakub RzeźniczakJakub Rzeźniczak Fot. Instagram.com/zurnalista screen

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.