Nie miała objawów, lekarze postawili diagnozę: rak jelita. Tak teraz wygląda jej życie

Danuta Błażejczyk kilka miesięcy temu opowiedziała o walce z rakiem. Teraz wróciła do tego tematu i zdradziła, jak po trudnych doświadczeniach patrzy w przyszłość i jak wygląda jej codzienność.

Kilka miesięcy temu Danuta Błażejczyk po raz pierwszy opowiedziała o swoich problemach ze zdrowiem. Gwiazda na antenie "Pytania na śniadanie" wyznała wtedy, że zdiagnozowano u niej raka jelita. Teraz wokalistka, która wkrótce pojawi się na festiwalu w Opolu, udzieliła nowego wywiadu. Jak się dziś czuje? 

Zobacz wideo ABCDE czerniaka - jak odróżnić zwykłe znamię od śmiertelnie niebezpiecznej zmiany

Danuta Błażejczyk o życiu po chorobie

Danuta Błażejczyk, która w marcu br. skończyła 70 lat, znana jest z takich przebojów jak "Taki cud i miód" oraz "Na krawędzi nocy i dnia". Piosenkarka cały czas udziela się społecznie i jest aktywna zawodowo. Niedługo wystąpi na festiwalu w Opolu i nie ukrywa radości. Mimo trudnych doświadczeń nie traci optymizmu i uśmiechu, który jest jej znakiem rozpoznawczym. Jak wygląda teraz jej życie?

Cieszę się, że mam 70 lat, że jestem cała i zdrowa. Mogę powiedzieć, że dostałam szansę na nowe życie. Odrodziłam się na nowo, czyli tak jakby to był dopiero mój pierwszy rok - powiedziała Danuta Błażejczyk w rozmowie z "Super Expressem".

W tym samym wywiadzie Danuta Błażejczyk przyznała, że choć jej leczenie dobiegło końca, cały czas jest pod opieką lekarzy i pamięta o badaniach kontrolnych. Śpiewanie dla innych dodaje jej skrzydeł i jest lekiem na wiele bolączek. Piosenkarka skupia się więc tylko na tym, co dobre i odlicza dni do powrotu na deski opolskiego amfiteatru. "Jestem bardzo podekscytowana, że będę w Opolu z okazji 60-lecia festiwalu, a poza tym, że żyję. Żyć to jest wielki przywilej, przywilejem jest również to, że można się zestarzeć, bo nie wszystkim jest to dane" - powiedziała.

Ja natomiast celebruję każdy dzień i każdą chwilę. Cieszę się tym, co mam, tym, że śpiewam, że koncertuję i tworzę nowe piosenki i jestem szczęśliwym człowiekiem – podsumowała Danuta Błażejczyk.

Danuta Błażejczyk nie ukrywała, że choroba zastała ją niespodziewanie. Jej organizm nie dawał wcześniej żadnych objawów. "Zachorowałam dosyć poważnie, czego też się nie spodziewałam. To był rak jelita. Został zdiagnozowany dosyć szybko, miałam opiekę, wspomagałam się też pomocą ludzi, którzy mieli podobne doświadczenia i uzmysłowili mi, że tak naprawdę siła jest w nas, tylko trzeba sobie poświęcić trochę czasu" - mówiła w marcu w telewizji śniadaniowej TVP2 i apelowała do wszystkich o profilaktyczne badania.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.