Doda o banie od Górniak. Wyznaje, kogo sama zablokowała. Mówi też o "aferze ubraniowej" z Mariną [PLOTEK EXCLUSIVE]

Doda wspomniała, że Górniak zablokowała ja w mediach społecznościowych. W rozmowie z Plotkiem wokalistka skomentowała też głośną "aferę ubraniową" z Mariną. Jak zwykle zręcznie wybrnęła z niewygodnych pytań.

Między Dodą a Edytą Górniak znów zaiskrzyło. I nie chodzi tu o wielkie pojednanie skłóconych od ponad dekady diw. Na ostatniej imprezie Polsatu Edyta Górniak wparowała na salę i ostentacyjnie udawała, że nie widzi Dody. Jak na zachowanie koleżanki z branży zareagowała Rabczewska? Jej miny mówią same za siebie. Po powrocie do domu Doda podzieliła się z fanami inną niezręczną sytuacją z tego osobliwego spotkania, a ci nie zostawili na Edycie Górniak suchej nitki. W rozmowie z fanką Doda zdradziła, że jest zablokowana w mediach społecznościowych przez wokalistkę. W rozmowie z reporterką Plotka odniosła się do tematu.

Zobacz wideo Doda mówi o banie o Górniak i o Marinie

Górniak zablokowała Dodę w mediach społecznościowych. "Już dawno temu to zrobiła"

Jak się okazuje, Edyta Górniak postanowiła zablokować Dodę w mediach społecznościowych, o czym ostatnio poinformowała sama Rabczewska. "Już dawno temu mnie zablokowała" -  z udawanym żalem podkreśliła Doda. Zapytaliśmy ją, czy także stosuje takie metody wobec osób, za którymi nie przepada. Odpowiedź wokalistki jest przewrotna. "Nie... Blokuję tylko swoich eks, a że są gwiazdami dzięki mnie, no to w sumie tak jest" - odpowiedziała rozbawiona.

Zapytaliśmy też, czy Doda jest zablokowana w sieci przez jakąś inną polską gwiazdę. Jak sama przyznała, nie sprawdza tego. Warto jednak zauważyć, że z kilkoma paniami Doda zakopała topór wojenny. Podczas jubileuszowego koncertu w 2022 roku pojawiła się na scenie z Justyną Steczkowską, z którą także przez lata miały toczący się w mediach konflikt. Wokalistki chwyciły się za ręce w serdecznym uścisku i zaśpiewały razem "Znak pokoju" z repertuaru Dody. Więcej przeczytasz tutaj

DodaDoda fot. kapif.pl

Doda o Marinie. "Ona tu gdzieś będzie... Myślę, że chętnie o tym opowie"

W marcu Doda, która znana jest z odważnych kreacji podczas koncertów, poinformowała, że ktoś ukradł jej pomysły na stroje. Pomysły zostały skradzione i oszukano także krawcową. Jak się okazało, projekty zostały wykorzystane dla innej artystki. "Nie wysyłajcie pomysłów na swoją trasę koncertową. Nawet te z grudnia, kiedy się z tobą pokłócą, zostaną wykorzystane dla innej artystki, tylko w innym kolorze (...) Zrobił się delikatny rozgardiasz, ponieważ jeszcze się okazało, że w tym wszystkim została wykorzystana moja pani krawcowa, która odszyła te kostiumy, nie wiedząc, że są z puli moich pomysłów. No jest, jak jest" - wyjawiła rozżalona na Instagramie. Fani szybko zauważyli, że Marina Łuczenko-Szczęsna pojawiła się w stroju podobnym do projektu Dody. Zapytaliśmy Rabczewską, czy w tym przypadku sprawa dotyczyła dwóch oszukanych artystek, czy jedna z nich inspirowała się drugą. "Nie wiem i szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi. Nie interesuje mnie to. Może się jej zapytamy, ona tu gdzieś będzie... Myślę, że chętnie o tym opowie" - podsumowała uszczypliwie Doda. Całą wypowiedź gwiazdy znajdziecie w materiale wideo na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.