Żona Daukszewicza zabrała głos. Mówi o bólu rodziny Jaconia. Broni też męża. "Muszę się odezwać"

Krzysztof Daukszewicz nie popisał się w ostatnim wydaniu "Szkła kontaktowego". Satyryk wypalił z transfobicznym "żartem" w kierunku ojca transpłciowej córki, Piotra Jaconia. Teraz głos zabrała żona kabareciarza. Pisze o bólu rodziny Jaconia, ale jednocześnie broni męża.

Transfobiczny żart Krzysztofa Daukszewicza w "Szkle kontaktowym" oburzył wielu. Satyryk, bez większego zastanowienia, rzucił w kierunku Piotra Jaconia tekstem o zmianie płci, być może zapominając, że dziennikarz TVN24 jest ojcem transpłciowej córki. Do tej sytuacji odniosła się teraz żona kabareciarza. Violetta Ozminkowski Daukszewicz mówi o bólu zadanym rodzinie Jaconia. Jednocześnie także broni swojego męża.

Zobacz wideo Czy według Maryli Rodowicz osoby LGBT powinny mieć prawo do zawierania małżeństw?

Żona Daukszewicza mówi o skandalicznym żarcie męża: Cały czas to przytrafia się moim ulubionym satyrykom 

Żona Krzysztofa Daukszewicza stwierdziła, że musi zabrać głos w sprawie szeroko opisywanej przez media. Być może dlatego, że sam satyryk nie ma swojego profilu w mediach społecznościowych i to właśnie do jego żony spływały komentarze ze strony jego fanów. Violetta Ozminkowski Daukszewicz stwierdziła, że satyryk nie miał złych intencji, ani zamiaru obrazić Piotra Jaconia. Podkreśla, że wielokrotnie wypowiadał się o nim w samych superlatywach. Kobieta postanowiła jednak też stanąć w obronie męża i zaznaczyła, że żarty nie na miejscu często zdarzają się jej ulubionym satyrykom. "Stała się straszna rzecz, bo ból jest bólem, nawet jeśli Krzyś jest ostatnim człowiekiem na kuli ziemskiej, który chciałby panu Piotrowi Jaconiowi i jego rodzinie go zadać" - zaczęła swój wpis.

 Wiele razy słyszałam o panu Piotrze dużo dobrego z Krzysia ust, nasi przyjaciele wiedzą, że to prawda. Stało się i się nie odstanie. Krzyś już go przeprosił prywatnie wczoraj i oficjalnie dzisiaj, a jeszcze pewnie wiele razy będzie przepraszał. Cały czas to przytrafia się moim ulubionym satyrykom w Stanach - nie będę podawać nazwisk, żeby nie dawać powodów do kąśliwych uwag. Nie można jednak zwalać na zawód satyryka, kiedy się kogoś zwyczajnie rani. Krzyś przerobił okropny dowcip Kaczyńskiego i już w momencie mówienia wiedział - że spier... - napisała Violetta Ozminkowski Daukszewicz na Facebooku.

Daukszewicz pisze książkę. Także o tym jak nie należy żartować

Violetta Ozminkowski Daukszewicz dodała także, że razem w mężem jest w trakcie pisania książki. W jednym z rozdziałów zostanie poruszony temat, jak nie należy żartować. Żona satyryka postanowiła więc nakłonić internautów do tego, że przesyłali im historie o swoich wpadkach. Wspomniała także o krytycznych głosach po zaistniałej sytuacji w "Szkle kontaktowym". Jeden z internautów nazwał Daukszewiczów prostakami z prowincji. 

Nie uwierzycie państwo, ale nasz wydawca może to potwierdzić, jesteśmy teraz w środku rozdziału do książki o tym, jak nie należy żartować. Ja mam dużo takich wpadek na swoim koncie, kochani fani Krzysia w ramach pocieszenia przysyłają nam swoje wpadki. Na razie tylko usłyszałam, że jesteśmy prostakami z prowincji. Mieszkamy w Warszawie, ale to niewiele zmienia. Obrażanie prowincji jest mało kulturalne, bo prowincja to sposób myślenia, a nie miejsce zamieszkania panie Piotrze z Warszawy. Proszę was kochani, piszcie o swoich wpadkach, to zawsze pokrzepia, a tych,  którzy nas nie lubią, prosimy o bardziej finezyjne wyzwiska. Bo też nam się w książce przydadzą - dodała Violetta Ozminkowski Daukszewicz.
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.