Monika Olejnik nadal nie otrzymała przeprosin od TVP. W sądzie triumfowała już trzy miesiące temu. "Czekam!"

Choć wyrok w procesie, który Monika Olejnik wytoczyła Telewizji Polskiej, zdążył się już uprawomocnić, dziennikarka nadal nie otrzymała należnych jej przeprosin. Poinformowała o tym w instagramowym poście.

W połowie lutego br. Monika Olejnik poinformowała w mediach społecznościowych, że wyrokiem sądu apelacyjnego wygrała proces przeciwko TVP, który ciągnął się kilka lat. "Telewizja Publiczna sugerowała w swoich manipulacjach, że kamienica, w której mieszkam, była powiązana ze złodziejską prywatyzacją. Dzisiaj zapadł wyrok, w którym sąd apelacyjny utrzymał wyrok pierwszej instancji i potwierdził, że wszystkie te sugestie wobec mnie były nieprawdziwe i nieuprawnione" - napisała wtedy dziennikarka.

Zobacz wideo Olejnik uderza w Wendzikowską? "Była traktowana jak gwiazda!"

Monika Olejnik czeka na przeprosiny od TVP

Niedługo miną trzy miesiące od triumfu Olejnik, a ona ciągle nie doczekała się zasłużonych przeprosin. TVP ma ją przeprosić dwukrotnie przy głównych "Wiadomościach" i cztery razy w TVP Info. "Sąd zasądził też kwoty na Caritas i Fundację TVN" - informowała prowadząca "Kropki nad i". Teraz dziennikarka zastanawia się, kiedy TVP zrealizuje postanowienie sądu. Wszystko to pod zdjęciem, na którym humor jej wyraźnie dopisuje.

Kiedy wreszcie TVP mnie przeprosi? Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny! Czekam!" - napisała Monika Olejnik 10 maja na Instagramie.
 

Przypomnijmy, że materiał, który Monika Olejnik zakwestionowała w sądzie, to reportaż programu TVP1 "Alarm!". W materiale opisano okoliczności reprywatyzacji kamienic przy ul. Mokotowskiej 8 i Al. Szucha 16. w Warszawie. Podano, że zaangażowani w to mieli być członkowie krakowskiego gangu, którzy mieli brutalnie pozbywać się lokatorów, a chwilę później urządzać luksusowe apartamenty dla osób z pierwszych stron gazet. W materiale podano, że w kamienicy mieszkania posiadają m.in. Edward Miszczak, Anja Rubik i Monika Olejnik

Monika Olejnik wygrała proces z TVP

Wyrok sądu apelacyjnego potwierdził, że mieszkanie Moniki Olejnik zostało uczciwie nabyte, a zarzuty wypowiedziane na wizji Telewizji Publicznej, nie miały podstaw prawnych. "Wskazał, że nabycie mieszkania było w pełni uczciwe, bez wad prawnych i nie miało żadnego związku z tym, co przypisywała mi Telewizja Publiczna. Sąd podkreślił też, że dziennikarze naruszyli standardy pracy dziennikarskiej" - wyliczała Olejnik w mediach społecznościowych. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.