Agnieszka Chylińska zszokowała na Fryderykach w 1997 roku. Jej zachowanie skomentował Czesław Niemen

Agnieszka Chyliństka to jedna z tych artystek, które od zawsze były wierne sobie. Wokalistka nigdy nie przebierała w słowach i zawsze mówiła co myśli, nie zważając na opinie innych. W 1997 roku, podczas gali wręczenia Fryderyków, Chylińska poszła na całość. Odniosła się do nauczycieli w bardzo wulgarny sposób.

W 1997 roku Agnieszka Chylińska postanowiła powiedzieć, co tak naprawdę myśli i nie patrzeć na zdanie innych. Wokalistka po odebraniu nagrody na gali wręczenia Fryderyków w niezwykle wulgarny sposób odniosła się do nauczycieli. Jej słynne "fuck off" szokuje do dziś i wzbudza skrajne emocje. Do niecodziennego zachowania artystki odniósł się Czesław Niemen. Muzyk nie zostawił na niej suchej nitki.

Zobacz wideo Agnieszka Chylińska bez makijażu

Agnieszka Chylińska na Fryderykach w 1997 nie przebierała w słowach

Fryderyki to jedne z najbardziej prestiżowych nagród muzycznych w Polsce. Wręczane są od 1995 roku i wciąż wywołują ogromne emocje. Nazwa statuetki pochodzi od postaci Fryderyka Chopina, a dokładniej rzecz biorąc - od jego karykatury. Początkowo nagroda miała nienaturalnie dużą głowę, biały frak i charakterystyczny kolczyk w uchu. Obecnie przyznawane statuetki wzorowane są na postaci Marcina Pilicha. Do tej pory najbardziej kontrowersyjną galą wręczenia Fryderyków była ta z 1997 roku. Przemówienie Agnieszki Chylińskiej było prawdziwym skandalem.

Agnieszka Chylińska po odebraniu statuetki powiedziała, co tak naprawdę myśli. Dostało się nauczycielom

Na gali wręczenia Fryderyków w 1997 roku Agnieszka Chylińska pojawiła się na scenie dwukrotnie. Po zdobyciu pierwszego miejsca w kategorii "zespół roku" wokalistka zdobyła się na szczere przemówienie. Nie kryła przepełniającej ją radości, ale również odniosła się do nauczycieli. Słowa nie były przyjemne.

Dziękuję rodzicom za to, że zaakceptowali mnie taką, jaka jestem, bratu Wawrzyńcowi, którego bardzo kocham, i Krzyśkowi, którego też kocham (...). Aha! Wymyśliłam sobie coś takiego. Muszę powiedzieć o nauczycielach. Słuchajcie! Fuck off! Nienawidzę was - powiedziała Agnieszka Chylińska.

Słowa piosenkarki wywołały ogromne poruszenie i zwróciły uwagę wszystkich zebranych. Po uroczystej gali odniósł się do nich sam Czesław Niemen. Muzyk nie pochwalił zachowania młodszej koleżanki z branży. Nie umniejszył jednak jej talentu. Potępił jedynie słowa, które wypowiedziała.

Co do Chylińskiej, uważam, że tak dobra wokalistka jak ona nie powinna była na scenie puszczać bąka - powiedział o przemówieniu Chylińskiej Czesław Niemen.

Piosenkarka nigdy nie żałowała wypowiedzianych słów i odniosła się do części krytycznych głosów. Czesławowi Niemenowi postanowiła odpowiedzieć w swojej biografii. Chylińska stwierdziła, że artysta zawsze powinien zachowywać się w zgodzie ze sobą. Według niej nigdy nie powinien być ograniczany. Dotyczy to zarówno wolności słowa, jak i podejmowanych działań.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.