"Ślub od pierwszego wejrzenia" to format, który cieszy się niesłabnącą popularnością na całym świecie. Tysiące telewidzów ogląda go nie tylko na tapczanach w Polsce, ale i w Australii. Dziewiąta edycja australijskiego show była wyjątkowo "intensywna" i obfita w konflikty między uczestnikami. Z tego powodu widzowie spodziewali się równie wybuchowego finału. Jak się jednak okazało - nic z tych rzeczy. Uczestniczka programu zdradziła, co tak naprawdę się wydarzyło.
Finał australijskiego "Ślubu od pierwszego wejrzenia" okazał się wyjątkowo nijaki. Według tego, co zostało pokazane w telewizji, uczestnicy prawie wcale się ze sobą nie skonfrontowali. Rzeczywistość miała wyglądać jednak zupełnie inaczej. Jak zdradziła jedna z uczestniczek w rozmowie z portalem Daily Mail, podczas kręcenia ostatniego odcinka wielu bohaterów przekrzykiwało się i walczyło o to, kto... dostanie więcej czasu antenowego. Dyskusja miała być na tyle zacięta, że w ruch poleciały mikroporty. Montażyści zdecydowali się całkowicie wyciąć najbardziej dramatyczne sceny.
W australijskiej edycji "Ślubu" nie brakuje afer. Już przy okazji premierowego epizodu ostatniej edycji, jeden z uczestników mocno podpadł widzom. Okazało się, że na krótko przed ślubem Harrison spotykał się z inną kobietą. Kiedy eksperci postanowili go skonfrontować, mężczyzna bardzo szybko wyszedł z równowagi. Zaczął używać nawet wulgaryzmu w stronę swoich rozmówców. Internauci nie zostawili na niepanującym nad emocjami uczestniku suchej nitki.
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Doniesienia zza zamkniętych drzwi sądu. Chodzi o rozprawę Cieleckiej i Lindy. Wiadomo, co dalej
Tym wpisem Mentzen uderzył w artystów. Opozda nie zostawiła na nim suchej nitki
Nicolas Cage oficjalnie zmienił nazwisko. Padły ostre słowa o rodzinnym klaunie
Maleńczuk odpalił się po słowach Mentzena. "Nie jest też inteligentny - raczej chytry i cwany"
Po śmierci żony stracił nadzieję na miłość. Los przygotował dla Rynkowskiego niespodziankę
Zmarł 21-letni członek ekipy "The Voice of Poland". Słowa jego mamy poruszają do łez
Nazywano go serialowym amantem. Sławę i pieniądze Jakub Strzelecki porzucił dla zakonu
Nawrocka rozbiła bank w Szwajcarii? Stylistka: Piekło zamarzło