Joanna Racewicz w styczniu wydała książkę "Sypiając z prezesem", która porusza kwestię przemocy wobec kobiet. Teraz udzieliła wywiadu Plotkowi, który dotyczył między innymi temat szerzącego się hejtu. Wiktor Krajewski spytał dziennikarkę także o mobbing w mediach. Racewicz podzieliła się historią sprzed lat. Okazuje się, że była szefowa pisała na nią donosy.
Wiktor Krajewski zauważył, że w mediach funkcjonuje sporo kobiet, redaktorek naczelnych, które bywają niezwykle agresywne wobec swoich pracowników. Joanna Racewicz przypomniała o zachowaniu byłej szefowej.
Jedna moja szefowa wyjątkowo nienawidziła kobiet. Potrafiła pisać głupie donosy, niemające wiele wspólnego z rzeczywistością. Na przykład, że Racewicz się nie nadaje do tej roboty, bo myli Iran z Irakiem. Jak z tandetnego dowcipu o blondynce - powiedziała Joanna Racewicz w rozmowie z Plotkiem.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Dziennikarka przyznała, że była przełożona uwzięła się na nią. Jednocześnie zaznaczyła, że ta osoba nie piastuje już poprzedniego stanowiska.
Był ktoś taki, kiedyś. Na całe szczęście już nie pracuje w mediach - dodała.
W wywiadzie z Plotkiem Joanna Racewicz otworzyła się także na temat hejtu, który często dotyka ją ze strony internautów. Przede wszystkim dotyczy on wyglądu dziennikarki, która nie ukrywa, że chętnie korzysta z zabiegów medycyny estetycznej.
Całą rozmowę z Joanną Racewicz znajdziesz w naszym materiale wideo na górze strony.
Maja Gadowska nie żyje. Nagrała piosenkę z Łatwogangiem
Książulo srogo rozczarował się łódzkim kebabem. Takiej reakcji właścicielki lokalu nikt się nie spodziewał
Polskie media żegnają młodego dziennikarza. Damian Świderski miał 28 lat
Nawrocki na szczycie NATO wypadł sztywno. Zaliczył wpadkę, zachowując się jak Trump
Tak Iga Świątek relaksuje się na rajskich wakacjach. Nie jest tam sama
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Steczkowska podniosła stawkę. Za koncert trzeba zapłacić krocie
Doda pracowała nad ustawą z kancelarią Nawrockiego. Zdradziła, co ma się zmienić
Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jednej rzeczy jednak nie uniknie