Sukces nominowanej do Oscara "Zimnej wojny" spowodował, że Joanna Kulig awansowała do grona najbardziej docenianych polskich aktorek. O jej talencie może się teraz przekonać cały filmowy świat. Tym razem polska aktorka pojawiła się na 73. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. U boku takich gwiazd kina jak Anne Hathaway i Marisy Tomei promowała tam komedię "She Came to Me". My zwróciliśmy uwagę na jej stylizację. Kulig postawiła na total look od Chanel.
Joanna Kulig pokazała się w stylizacji w iście paryskim stylu. Aktorka miała na sobie biały komplet, który zestawiła z klasycznymi czarnymi szpilkami i prostym topem. Całość dopełniły okazałe kolczyki i ciemne paznokcie. Zdolna Polka prezentowała się naprawdę światowo.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Podczas tegorocznego Berlinale o statuetkę Złotego Niedźwiedzia powalczy 18 filmów. Niestety, w stawce po raz kolejny nie ma żadnej polskiej produkcji. Dyrektorzy festiwalu postawili w tym roku na różnorodność i odkrywanie nowych talentów, stąd w konkursie brakuje również filmów słynnych reżyserów.
Film "She Came to Me" opowiada o parze nastolatków, którzy wierzą, że ich związek może trwać do grobowej deski, o kompozytorze, który szuka inspiracji, a także kobiecie, która z pozoru ma już wszystko, ale w najmniej oczekiwanym momencie spotyka miłość na swojej drodze. Uroczysta premiera filmu odbędzie się 16 lutego, podczas otwarcia Berlinale.
Kurzopki pod okiem stylisty. To powinna zmienić Cichopek. "Niepotrzebnie odwraca uwagę"
Frycz i Kosiński o życiu w patchworkowej rodzinie. Wspomnieli o trudnościach
Była gwiazdą "Big Brothera", choć szybko odpadła. Tak dziś wygląda Monika Sewioło
Burza po werdykcie w drugim półfinale "Mam talent!". "Źle mi się na to patrzyło"
Marina złożyła życzenia urodzinowe Szczęsnemu. "Kochanie..."
Hakiel nagle wyskoczył z nietypową kwestią. "Moja żona, twoja żona, Macieju"
Kryńska o kulisach wywiadu z Nawrocką. "Myślę, że Polacy to zobaczyli"
Maryla Rodowicz zapozowała z najmłodszym synem. Tak dziś wygląda 39-letni Jędrzej
Michał Wiśniewski zmaga się z przewlekłą chorobą. "Chowałem paznokcie, bo ich nie było"