Rihanna zaśpiewała z playbacku. Nauczycielka śpiewu wprost: Nigdy nie była wybitną wokalistką [PLOTEK EXCLUSIVE]

Występ Rihanny podczas finału Super Bowl mocno podzielił fanów. Nauczycielka śpiewu w rozmowie z Plotkiem przyznała, że nie jest zaskoczona, iż gwiazda zdecydowała się na skorzystanie z gotowego podkładu.

Niespełna 14-minutowy występ Rihanny podczas tegorocznego finału Super Bowl z pewnością przejdzie do historii. 12 lutego na State Farm Stadium w Glendale w Arizonie wokalistka dała swój pierwszy koncert od pięciu lat, a w dodatku ujawniła, że spodziewa się drugiego dziecka. Niewykluczone, że to m.in. ze względu na ciążę artystka nie zdecydowała się na nieco bardziej dynamiczny układ choreograficzny, za co krytykuje ją część internautów. Wokalistka, tekściarka i nauczycielka śpiewu Ruby Run w rozmowie z Plotkiem oceniła, że mógł to być także powód, dla którego Rihanna nie zaśpiewała na żywo.

Zobacz wideo Rodowicz o występach w TVP

Ekspertka ocena występ Rihanny. Uważa, że gwiazda podjęła słuszną decyzję

Ruby Run nie tylko uczy śpiewu, lecz także wydaje własną muzykę, którą określa jako "smart pop". Miesza gatunki i dodaje nowoczesne brzmienia. Na koncie ma single takie jak "Czuję" czy "Atencjuszki".

Ruby Run zauważa, że występ podczas przerwy w finałowym meczu NFL to niewątpliwie wyróżnienie, jednak zaproszenie otrzymują tu nie najlepsi wokaliści, a największe gwiazdy show-biznesu.

Nie o popisy wokalne tutaj chodzi. To nie koncert w Carnegie Hall, tylko 15-minutowe podsumowanie kariery danego artysty. Myślę, że to poniekąd usprawiedliwia decyzje o playbacku - mówi Plotkowi.

Ekspertka podkreśla, że Rihanna nigdy nie mogła się pochwalić szczególnie zachwycającymi możliwościami wokalnymi, za to nadrabia w innych aspektach występów scenicznych.

Mierzmy siły na zamiary. Rihanna nigdy nie była wybitną wokalistką. Nie ma ku temu ani warunków, ani umiejętności technicznych. Ma za to niesamowite flow w głosie, nonszalancki styl śpiewania i wybitną osobowość - dodaje.

Nauczycielka śpiewu stawia sprawę jasno - jej zdaniem nie był to najlepszy występ w historii NFL. Zaznacza jednak, że należy wziąć pod uwagę fakt, iż Rihanna kilka miesięcy temu urodziła dziecko, a teraz ponownie jest w ciąży.

Ciężko powiedzieć, w jakim stanie jest jej wokal. Ciąża i okres po ciąży to burza hormonów, która na każdego wpływa zupełnie inaczej. Nasze ciało reaguje różnie, czasem nieprzewidywalnie. Myślę, że Rihanna realnie oceniła swoje możliwości, stąd wybór wcześniej nagranych wokali i brak skomplikowanego układu choreograficznego - tłumaczy.
Mnie ten występ nie zawiódł, świetnie się to oglądało. Wolę taki minimalistyczne high fashion niż cekiny z 2020 r. - podsumowuje.

Występ Rihanny podczas finału Super Bowl rozbudził nadzieje fanów na to, że artystka ponownie zajmie się muzyką. W ostatnich latach skupiała się na innych przedsięwzięciach, m.in. na rozwijaniu swojej marki kosmetycznej Fenty Beauty, a ostatnią płytę wydała w 2016 roku. Szanse na nowy album czy trasę koncertową w najbliższym czasie nie są jednak zbyt duże. Rihanna w rozmowie z appnews.com zaznaczyła, że występ podczas finału NFL nie jest zapowiedzią jej powrotu na scenę. Wygląda na to, że w najbliższym czasie artystka planuje przede wszystkim skupić się na życiu prywatnym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.