Waldemar Goszcz był aktorem i muzykiem. Szersza publiczność pamięta go dzięki roli w serialu "Adam i Ewa", gdzie wcielał się w tytułowego bohatera. Przed Goszczem kariera stała otworem, jednak 20 lat temu doszło do tragedii. 4 stycznia 2003 roku aktor uczestniczył w wypadku samochodowym w okolicach Ostródy. Podczas wyprzedzania jego auto zderzyło się z jadącym z naprzeciwka fordem escortem. Goszcz zginął na miejscu, ale jego przyjaciele wciąż o nim pamiętają.
Katarzyna Chrzanowska w serialu "Adam i Ewa" grała tytułową bohaterkę, a poza planem przyjaźniła się z Goszczem. Teraz opublikowała poruszający post, w którym zwróciła się bezpośrednio do zmarłego przyjaciela.
Nie wiem, jakie znaczenie tam, gdzie jesteś, ma czas, ale tutaj w tym roku miałbyś 50 lat. (...) Podziwiano by też twoje dokonania, boś się chłopaku dobrze zapowiadał. Energii i pomysłów miałeś za stu i jestem pewna, że zrobiłbyś dla tego świata dużo dobrych rzeczy. (...) Stary, nawet nie masz pojęcia, ilu ludzi o ciebie pyta. Wiem, że czas nie ma dla Ciebie znaczenia, ale to już 20 lat.
W dalszej części wpisu aktorka wspomniała legendarny serial.
Szczerze mówiąc, czasem sobie myślę, że jakbyś tu był i pokusiliby się o "Adam i Ewa" ciąg dalszy, to byśmy mieli niezły ubaw. Moglibyśmy razem żartować, śmiać się jak za dawnych lat, bo tego mi brakuje najbardziej.
Chcielibyście obejrzeć kontynuację "Adama i Ewy"?
Kabaret Ani Mru-Mru odwołuje występy. Wydano oświadczenie
To w nim była zakochana Lewandowska, zanim poznała Roberta. Wiadomo, czym się zajmuje
Macron chciał to ukryć pod okularami. Gdy je ściągnął, w mediach zawrzało. Wiadomo, co się stało
Nawroccy złamali protokół dyplomatyczny. Ekspert od mowy ciała komentuje
Zapytaliśmy eksperta o eurowizyjną propozycję Pręgowskiego. Nie ma złudzeń
Córka Macudzińskiej w poruszającym wpisie. Podzieliła się osobistym wyznaniem
Maciej Pela zdradził plany na ferie zimowe. Przygotował dla córek wyjątkowe atrakcje
Nawrocki w Londynie mówił po angielsku. Specjalistka nie ma wątpliwości, czy zrobił postępy
Kamińska-Radomska o zachowaniu młodzieży na studniówkach. "Wstyd i hańba"