Adriana Kalska od 2015 roku wciela się w Izę, początkowo kuratorkę, a później żonę Marcina Chodakowskiego (Mikołaj Roznerski) w serialu "M jak miłość". Widzowie pokochali jej postać, a emocji dodawało to, że para była razem także w prawdziwym życiu. Pod koniec 2021 roku Kalska i Roznerski podjęli decyzję o rozstaniu. Wciąż jednak razem pracują na planie i w produkcji wcielają się w małżeństwo. Adriana Kalska zadebiutowała w 2008 roku w serialu "Żołnierze wyklęci", a sześć lat później pojawiła się w serialu "Sama słodycz" w TVN, gdzie zagrała jedną z głównych ról u boku Piotra Adamczyka. To wtedy rozpoczęła się jej medialna kariera. Jak wyglądała w tamtych czasach?
Adriana Kalska w 2014 roku miała zdecydowanie jaśniejsze włosy. Nosiła także grzywkę i okulary z grubymi oprawkami, które były wówczas bardzo modne.
Aktorka lubiła eksperymentować z makijażem. Często podkreślała usta szminkami w mocnych kolorach. Ewoluował także jej styl. W 2015 roku na ramówce TVP pojawiła się w turbanie na głowie, a rok później pozowała już w odważnej, czerwonej kreacji z dużym dekoltem.
Od czasu "M jak miłość" kariera Adriany Kalskiej nabrała rozpędu. Aktorka pojawiła się w programie "Twoja twarz brzmi znajomo" i zajęła czwarte miejsce, otrzymała główną rolę w serialu TVN "Papiery na szczęście", występuje też na deskach teatru. Dziś gwiazda jest wierna ciemnym włosom, a jej kreacje ze ścianek zazwyczaj są udane, z klasą i wpisują się w obecne trendy.
Więcej zdjęć metamorfozy Adriany Kalskiej znajdziecie w galerii na górze strony.
Dowbor odniosła się do słów Dody o "wrednym czupiradle". "Ruszyła lawinę"
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."
Przełomowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. "Ślady hamowania były..."
Katarzyna Dowbor ma żal do rządzących. "Państwo traktuje zwierzę jak rzecz"
Zamieniła apartament na dworek. Wnętrza jak z królewskiej rezydencji. Dominuje jeden kolor
Kazik skończył sześć lat. Najmłodszy syn Bieniuka rośnie jak na drożdżach
"Milionerzy". Pytanie za 125 tys. zł bez kół ratunkowych. Pan Krzysztof z Grąblina zaufał intuicji
Królowa Szwecji w Polsce. Marta Nawrocka zabrała ją w nietypowe miejsce
Nawroccy podjęli szwedzką parę królewską na obiedzie. Co podano do jedzenia? Wyciekło menu