Syn Edwarda Miszczaka wsparł akcję Łatwoganga. Padły poruszające słowa o zmarłej mamie

Szymon Miszczak wsparł akcję Łatwoganga w wyjątkowy sposób. Syn Edwarda Miszczaka zdecydował się ogolić głowę na oczach widzów, a przy okazji podzielił się poruszającym wyznaniem o swojej mamie, która zmarła w wyniku choroby nowotworowej.
Syn Edwarda Miszczaka wsparł akcję Łatwoganga. Padły poruszające słowa o zmarłej mamie
fot. KAPIF

Szymon Miszczak, dyrektor festiwalu Mastercard Off Camera i prywatnie syn Edwarda Miszczaka, dołączył do grona osób, które zdecydowały się ogolić głowę w ramach głośnej akcji charytatywnej organizowanej przez Łatwoganga. Za metamorfozę odpowiadał Nikodem Rozbicki, który chwilę wcześniej sam oddał swoje włosy na rzecz szczytnego celu. Ten symboliczny gest miał zwrócić uwagę na zbiórkę prowadzoną dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Szymon podzielił się również wzruszającym wyznaniem na temat mamy.

Zobacz wideo Dowbor nadal ma żal do Miszczaka? Wspomniała też o Romanowskiej

Szymon Miszczak ogolił głowę. Zaskoczył poruszającymi słowami na temat mamy

Transmisja Łatwoganga już dawno przestała być zwykłym internetowym wydarzeniem. W akcję zaangażowały się największe gwiazdy, celebryci, sportowcy i przedstawiciele mediów, a zebrana kwota rosła w zawrotnym tempie. Niektórzy zdecydowali się na spektakularne gesty, jak właśnie golenie głowy. Wszystko po to, by wesprzeć dzieci i nagłośnić inicjatywę, która poruszyła całą Polskę.

Podczas swojego wystąpienia Szymon Miszczak zdobył się na niezwykle osobiste wyznanie, nawiązując do własnych doświadczeń związanych z chorobą nowotworową w rodzinie. - Walka z rakiem to jest dzisiaj wyzwanie. Ja sam też jestem doświadczony. Moja mama zmarła na raka, w związku z czym chciałem tę akcję wesprzeć z całego serca - wyznał. Kilka lat temu o swojej zmarłej żonie wspominał również Edward Miszczak. "Moja żona chorowała na tę samą chorobę i odeszła tak samo jak Joanna. Cóż, życie z czasem nas wyprzedza" - mówił podczas pogrzebu zmarłej Joanny Kołaczkowskiej.

Blanka Lipińska też ogoliła głowę. Wyznała, jak się z tym czuje

Blanka Lipińska pojawiła się na transmisji 25 kwietnia i w geście wsparcia dla osób zmagających się z nowotworami zdecydowała się ogolić głowę na łyso. Po swoim udziale w charytatywnym streamie Łatwoganga podzieliła się z fanami bardzo osobistymi refleksjami. Wyznała, że ten gest jest dla niej ważny. "Ja to zrobiłam z premedytacją. I ja miałam wybór. A kobiety chore na raka, dzieciaki, one tego wyboru nie mają" - podkreśliła. 

Autorka nie kryła wzruszenia, mówiąc o tym, jak bardzo ta sytuacja pozwoliła jej lepiej zrozumieć codzienność osób walczących z chorobą. "Ja dopiero teraz, nie mając włosów, zrozumiałam, co oni przeżywają. To jest po prostu, k***a, straszne. Obiektywnie. Możecie mi powiedzieć, że dobrze wyglądam, ale ja się wcale tak nie czuję. Czuję się po prostu, k***a, strasznie" - przyznała ze łzami w oczach.

Więcej o: