Grubson to raper, którego naprawdę ciężko nie lubić. Znany jest nie tylko z wielkich hitów takich jak: "Na szczycie", "Naprawimy to" czy "Spiesz się powoli", ale też z ogromnego poczucia humoru i dystansu do samego siebie. Swego czasu artysta opowiedział jednak publicznie historię, która mrozi krew w żyłach.
Raper o zdarzeniu, które tylko z pozoru jest śmieszne, opowiedział w programie "Kuba Wojewódzki". Zdradził, że stracił opuszki palców jednej dłoni w wieku zaledwie pięciu lat.
Moja matka myła klosz z moim bratem na balkonie i były drzwi otwarte. Ja się bawiłem jakąś zabawką. I był przeciąg. I matka krzyczy: Zamknij te drzwi, bo tu młody się bawi. No i on zamiast zamknąć normalnie, to tak przymknął tylko. No i mama akurat skończyła myć i idzie w stronę drzwi. I te drzwi się otwierają, ja to widzę, że jest przeciąg. Ja się bałem, że te drzwi uderzą mamę i myślałem, że ją uratuję. I wsadziłem paluszki małe do drzwi.
Na koniec Grubson przyznał, że tak naprawdę sam zawinił najbardziej.
Wystraszyłem się. Jakbym zostawił je, to spoko. Ale wyciągnąłem je, więc wyrwałem sobie je tak naprawdę sam. Jak wracałem ze szpitala, to pamiętam, że matka znalazła właśnie te opuszki.
Grubson o życiu prywatnym mówi wyjątkowo rzadko. Wiadomo jednak, że jest w szczęśliwym związku małżeńskim z Anną. Para wychowuje syna i córkę. Swego czasu raper wyznał, że dzieci nauczyły go cierpliwości, pokory i szczerości.
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Laskowska komentuje aferę wokół "Ambasadorów Pamięci Powstania". "Mam przepraszać za piękno?"
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Miała zabić trójkę dzieci, a wspierają ją kobiety z całego świata. Przypadek Lindsay Clancy
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Ariana Grande z mocnym komunikatem do Trumpa. Poszło o jej piosenkę. "Nigdy więcej"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Miał ją upiększyć, a skończyło się dramatycznie. Niezgoda ujawnia kulisy. "Doszło do uszkodzenia"
Monika Olejnik zwróciła się do Roberta Lewandowskiego w dniu jego urodzin. "Nie zatrzymuj się"