Była wyśmiewana za najszersze usta na świecie. Teraz jest w Księdze Rekordów Guinnessa. "Ulubiona pacjentka dentystów"

Samantha Ramsdell może obdarzyć innych naprawdę szerokim uśmiechem i nie ma w tym cienia przesady. Natura hojnie ją obdarowała.

Samantha Ramsdell z Connecticut w Stanach Zjednoczonych w czasach szkolnych nie miała lekko. Koleżeństwo wyśmiewało się z niej, a ściślej, z jej niezwykle szerokich ust. Cecha ta była widoczna u niej już na zdjęciach z wczesnego dzieciństwa. Teraz dzięki temu atrybutowi 31-latka nie tylko stała się rozpoznawalna w sieci, ale i trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa.

Zobacz wideo Gwiazdy, które powiększyły sobie usta. U niektórych zmiana jest widoczna na pierwszy rzut oka

Ma najszersze usta na świecie. Zrobiła z nich atut

Ponieważ internet kocha wszelkie osobliwości, Samantha szybko zgromadziła pokaźne grono obserwujących na Instagramie (w tej chwili jej poczynania śledzi tam niecałe 230 tys. osób) i fanów na TikToku - tam przyciągnęła ich aż 1,7 miliona. Dawny kompleks stał się atutem, a 31-latka twierdzi, że to jej "super moc".

 

Więcej zdjęć Samanthy znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

"Super moc" docenili też wydawcy Księgi Rekordów Guinnessa. Amerykanka znalazła się w niej w 2021 roku jako posiadaczka najszerszych ust (6,52 cm wysokości w rozwarciu oraz 10 cm szerokości). Internetowa celebrytka nie wstydzi się już tej cechy anatomicznej, a przeciwnie, z dumą prezentują ją światu. 

 

Ku uciesze internautów, Samantha publikuje w sieci krótkie filmiki, w których demonstruje "pojemność" jamy ustnej, konsumując m.in. megaburgery w całości czy opakowanie frytek z McDonalda. 

Proszę, przyjedź do Anglii i pozwól, bym dla ciebie gotowała.
Najpierw myślałem, że używasz filtrów. A potem odkryłem, że jednak nie!
Ta dziewczyna jest ulubioną pacjentką dentystów - piszą na Instagramie jej followersi.

Sama zainteresowana już w instagramowym opisie w sekcji "o sobie" zaznacza, że :to nie filtry, tylko jej twarz.

Więcej zdjęć Samanthy znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.