Król Karol III i królowa małżonka Camilla udali się z wizytą do Yorku, aby wziąć udział w odsłonięciu pomnika Elżbiety II, a także nabożeństwie w intencji zmarłej królowej. Podczas spotkania ze zgromadzonym tłumem doszło do nieprzyjemnego incydentu. Mężczyzna rzucał w stronę monarchy jajkami, ale na szczęście nie udało mu się trafić w króla. Oprócz tego wykrzykiwał słowa na temat Wielkiej Brytanii:
To państwo zbudowano na krwi niewolników!
Napastnik od razu został zatrzymany przez policję. Okazało się, że był nim Patrick Thelwell, aktywista Extinction Rebellion, proekologicznej organizacji, która skupia się na sprawach związanych ze zmianą klimatu. Król Karol III mimo nieprzyjemnej sytuacji kontynuował swoje obowiązki. Ekspert od czytania z ruchu warg ujawnił, co powiedział tuż po incydencie.
Król Karol III zachował zimną krew. Kiedy jajka leciały w jego kierunku, wciąż witał się ze zgromadzonymi, a jedynie na chwilę spuścił wzrok i spojrzał na porozbijane skorupki.
Ekspert od czytania z ruchu warg Jeremy Freeman w rozmowie z portalem Mirror zdradził, że król tuż po zdarzeniu uścisnął dłoń jednej z kobiet i powiedział:
Miło cię poznać.
Później zwrócił się do innej kobiety ubranej w wojskowy mundur, podczas gdy tłum po incydencie wykrzykiwał do sprawcy "Wstydź się!" i "Boże, chroń króla!"
W porządku, kontynuujmy - powiedział.
Następnie zapytał oficera ochrony:
Wszystko w porządku?
Ten odpowiedział mu, że sprawcą "już się zajęto".
Nagranie z incydentu zobaczysz poniżej. Więcej o tej sprawie przeczytasz na stronie głównej Plotek.pl.
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Nie żyje Dominika Żukowska. "Jej niepowtarzalny głos na zawsze pozostanie w pamięci"
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Bosacka mówi, jakich pączków unikać w tłusty czwartek. "Odradzam"
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
TVP z nowym show. Poprowadzi go była gwiazda TVN. "Tego właśnie potrzebowaliśmy"