Victoria Beckham rozpłakała się po pokazie. Topór wojenny nie został jeszcze zakopany

Ekspertka od mowy ciała nie ma wątpliwości, że relacje w familii Beckhamów nadal są napięte. Sytuację z Nicolą i Brooklynem porównała do problemu, który rodzina królewska ma z Meghan Markle i księciem Harrym.

Plotki o konflikcie między Nicolą Peltz i Victorią Beckham pojawiły się tuż po ślubie najstarszego syna piłkarza i spicetki. Kością niezgody miała stać się suknia ślubna - Peltz nie chciała posłuchać rady teściowej i nie wykorzystała kreacji jej projektu. Żona Brooklyna Beckhama otwarcie przyznała zresztą, że między nią a jego matką doszło do spięcia. Rodzina po raz pierwszy od wielu miesięcy spotkała się w komplecie podczas pokazu mody Victorii Beckham, który odbył się w Paryżu. Projektantka nie mogła powstrzymać łez, jednak ekspertka od mowy ciała ocenia, że topór wojenny nie został jeszcze zakopany.

Zobacz wideo Tak Victoria Beckham wyglądała na ślubie syna

Tak mieszka Krzysztof StanowskiPrywatne boisko i imponujący ogród. Dom Krzysztofa Stanowskiego robi wrażenie

Victoria Beckham i Nicola Peltz muszą jeszcze popracować nad relacją

Victoria Beckham dumnie wyszła na wybieg po prezentacji najnowszej kolekcji swojego autorstwa. Żona Davida Beckhama nie była w stanie powstrzymać łez i objęła ukochanego. Po zakończonym pokazie spotkała się także z pozostałymi członkami rodziny, w tym z Brooklynem i jego żoną, i czule przywitała się ze wszystkimi. Ekspertka od mowy ciała ocenia, że obecność najstarszego syna pary i jego ukochanej może być PR-ową zagrywką i chęcią pokazania, że rodzina jest zjednoczona. W rozmowie z "Daily Mirror" Judi James porównała ich zachowanie do brytyjskiej rodziny królewskiej. Powitanie Nicoli i Brooklyna Beckhamów oceniła bowiem jako dość chłodne.

Można było wyczuć nieco napięcia, jak w przypadku Harry'ego i Meghan, gdy Brooklyn i jego żona siedzieli już na swoich miejscach, a David i pozostałe dzieci zaliczyli królewskie wejście. David witał się ciepło ze wszystkimi, a dopiero później podszedł do Nicoli i Brooklyna - komentuje ekspertka.

Judi James odniosła się też do łez Victorii Beckham, które projektantka wylała po prezentacji najnowszej kolekcji. Jej zdaniem była to raczej reakcja na zawodowy sukces niż na widok zjednoczonej rodziny. Ekspertka zauważyła również, że po pokazie żona Davida Beckhama nie dała odczuć synowi i synowej, że ponownie zostali przyjęci na łono rodziny.

To był raczej pokaz zjednoczenia się, ale bez konkretnych uścisków czy pocałunków, dzięki którym Brooklyn i jego żona mogliby poczuć, że należą do Beckhamów - dodała.
 

Gwiazdy, które zdradzały. Polski bokser w tym samym czasie miał trzy kochankiOni dopuścili się zdrady. "Przepraszam moją cudowną żonę"

Victoria Beckham zdobyła się jednak na gest pojednania wobec Nicoli Peltz w instagramowym poście. Chwaląc się pokazem w Paryżu, dodała fotografię wszystkich Beckhamów w komplecie, włącznie z synową.

Więcej o: