W dniu swojego ślubu z księciem Karolem, Diana Spencer założyła zjawiskową suknię ozdobioną dziesięcioma tysiącami pereł z ośmiometrowym trenem. Natomiast na głowie miała tiarę wysadzaną brylantami. Nie był to jednak królewski klejnot. Tiara jest przekazywana od pokoleń w linii żeńskiej rodziny Spencerów. Teraz ta drogocenna ozdoba przypadnie księżniczce Charlotte, najstarszej wnuczce zmarłej w 1997 roku księżnej Diany.
Ślubny klejnot księżnej Diany przypadnie księżnej Charlotte
Tiara rodziny Spencerów to od lat znak rozpoznawczy "królowej ludzkich serc". Jej wartość jest wyceniana na 400 tysięcy funtów, czyli ponad dwa miliony złotych. Obecna wersja tiary została wykonana prawdopodobnie na początku lat 30. XX wieku. Zdobią ją diamenty w kształcie tulipanów i gwiazd. Z uwagi na to, że książę William oficjalnie został następcą tronu, klejnot trafi do jego córki, księżniczki Charlotte. Obecnie finalizowane są ustalenia w tej sprawie z bratem księżnej Diany. Donosi o tym brytyjski "Mirror".
William zdaje sobie sprawę, że hrabia ma własne córki, ale obaj zgodzili się, że kultowy atrybut Diany powinien należeć do jej najstarszej wnuczki - zdradza informator dziennika "Mirror".
Brytyjskie media szacują, że fortuna, którą odziedziczy księżniczka Charlotte, wynosi około 3,6 miliarda funtów, co czyni ją najbogatszą wśród rodzeństwa. Według wyliczeń książę George "zgromadził" do tej pory majątek o wartości 2,2 miliardy funtów, a książę Louis 721 milionów funtów.
Miszczak zapytany o odejście Cichopek i Kurzajewskiego z Polsatu. "Kiedyś źle wybrali i płacą za to cenę"
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Wachowicz wraz z Kurzopkami pożegnała się z "halo tu polsat". Mówi o zaskoczeniu
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
Tak wygląda mazurska willa Kwaśniewskich. Tuż obok kryje się coś jeszcze
Ministerstwo Zdrowia przygląda się fundacji Dody. Wiadomo, o co poszło
"Trzymajcie się tam w tym Trójmieście". TTV tłumaczy się z komicznej wpadki
Decyzja Lewandowskiej wywołała burzę. Zając ma jasne zdanie o wyjazdach bez dzieci