Ewa Drzyzga pojawiła się na jesiennej ramówce stacji TVN w związku z promocją kolejnego sezonu "Dzień dobry TVN". Dziennikarka znowu będzie tworzyć z Agnieszką Woźniak-Starak jedyną damską parę prowadzących program śniadaniowy. W rozmowie z reporterem Plotka wyjawiła, jak zareagowała na fakt, że Edward Miszczak odszedł ze stanowiska dyrektora programowego stacji. Jej odpowiedź zdradza, jaki miała stosunek do szefa.
Dziennikarka, która przez lata prowadziła "Rozmowy w toku" (2000–2016) w wywiadzie dla Plotka wspomniała o tym, jakim dyrektorem programowym był Edward Miszczak. W ciepłym tonie podkreśliła jego profesjonalizm i zasługi dla stacji TVN. Z jej wypowiedzi można wywnioskować, że nie boi się o przyszłość zawodową mężczyzny.
Nie boję się zmian. Uważam, że to koniec epoki. Niczego nowego nie odkryję. Edward wielką postacią jest, był i będzie. Parafrazując może niechlubne wyjątki z historii, ale on chlubną jest i taką zostanie - podkreśliła
Następnie dodała, że Edward Miszczak jest profesjonalny i doskonale zdaje sobie sprawę z podjętej przez siebie decyzji. Zdaniem Ewy Drzyzgi ma głowę pełną pomysłów i niejeden raz jeszcze nas zaskoczy.
Uważam, że Edward wie, co robi i czuję się bezpieczna, bo uważam, że wszystko to, co robi, robi z rozmysłem. I obojętne, jaką ścieżkę wybierze, ważne jest, żeby była dla niego dobra. Tylko tego mu zawsze życzę
Całą wypowiedź Ewy Drzyzgi możecie przesłuchać na wideo, zamieszczonym w górnej części artykułu?
Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka miała 77 lat
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Anna Wendzikowska dostawała w pracy niemoralne propozycje? "Strasznie się tego bałam"
Koroniewska i Dowbor porzucili dom na rzecz luksusowego apartamentu w stolicy. 3,5-metrowa wyspa to początek