Dominik Abus z "Gogglebox" o depresji. "Popełniłem największy błąd swojego życia"

Dominik Abus przez lata chorował na depresję. "Przez dwa lata praktycznie nie wychodziłem z domu, a później dochodziłem do siebie trzy czy cztery lata" - wyznał.

Dominik Abus zyskał popularność dzięki udziałowi w programie "Gogglebox. Przed telewizorem", a niebawem widzowie zobaczą go w kolejnym show - "99. Gra o wszystko".  Mężczyzna w programie niewiele mówi na temat życia prywatnego. W rozmowie z portalem Co za tydzień opowiedział jednak o tym, że przez lata mierzył się z depresją. 

Avicii Amy WinehousePrzedstawiamy gwiazdy, które zginęły w tragicznych okolicznościach. Avicii, Kobe

Zobacz wideo Jak wspierać osobę chorą na depresję?

Dominik Abus o depresji

Nim Dominik Abus wziął udział w popularnym formacie stacji TTV, cierpiał z powodu depresji. Mężczyzna chorował przez kilka lat. Okazuje się, że w tym samym nadużywał również alkoholu. 

Zauważyłem, że potrzebuję pomocy, gdy zaczęło mi się robić słabo i traciłem zdrowie. Przestawałem już funkcjonować. Wtedy też popełniłem największy błąd swojego życia, bo zapijałem smutki - powiedział w rozmowie z Co za tydzień.

Alkohol pogłębiał problemy Abusa.

Poszedłem w stronę alkoholu i to było złe, bo alkohol mnie osłabił. Jeśli mamy problemy, to nie możemy uciekać w używki, bo to tylko pogłębiają. Byłem w takim stanie, że musiałem już gdzieś iść po pomoc - opowiadał.

Celebryta przyznał, że było z nim naprawdę źle.

Moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Robiło mi się słabo, miałem zawroty głowy, bardzo źle się czułem. (...)  Przez dwa lata praktycznie nie wychodziłem z domu, a później dochodziłem do siebie trzy czy cztery lata - przyznał.

Przypomnij, że Abus już wcześniej mówił o depresji. Rok temu w rozmowie w "Dzień dobry TVN" nazwał depresję "rakiem duszy". Przyznał też, że w chorobie wspierali go bliscy, zwłaszcza partnerka Iga. 

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego. TUTAJ znajdziesz również przydatne numery telefonów, pod którymi dyżurują specjaliści, gotowi pomóc w kryzysowej sytuacji.

Więcej o: