Nie żyje Gord Lewis, gitarzysta punkowej grupy Teenage Head. Miał 65 lat. Ciało muzyka znaleziono 7 sierpnia w jego domu w Hamilton w Ontario. Artysta prawdopodobnie padł ofiarą morderstwa. Kanadyjska policja potwierdziła aresztowanie Jonathana Lewisa. Syn gwiazdy rocka został oskarżony o zabójstwo drugiego stopnia.
Gord Lewis był jednym ze współzałożycieli Teenage Head. Występował z zespołem od samego początku. Grupa odnosiła największe w latach 80., jednak z powodzeniem koncertowała do dziś. Przyjaciele pożegnali gitarzystę we wzruszających słowach.
Nasze serca są złamane, nadal nie możemy poradzić sobie ze stratą naszego przyjaciela, kolegi z zespołu i brata Gorda Lewisa. Całym sercem wspieramy jego rodzinę i wszystkich, którzy go znali i kochali. Gord był siłą i inspiracją dla wielu. Zostałaś nam zabrany zbyt wcześnie - czytamy na instagramowym profilu Teenage Head.
Według informacji podanych przez E!News okoliczności śmierci Gorda Lewisa są szokujące. Podczas konferencji prasowej lokalna policja potwierdziła, że muzyk padł ofiarą zabójstwa. Podejrzanym jest jego syn.
Nie szukamy dodatkowych podejrzanych i uważamy, to był odosobniony incydent - poinformowała media Sara Beck z policji w Ontario.
Szczegóły i motyw zbrodni na razie nie są znane.
Grupa Teenage Head powstała w 1975 roku w Hamilton w Ontario. Jej założycielami byli zafascynowani punk rockiem uczniowie Westdale High School. Czas największych sukcesów zespołu przypada na lata 80. Podczas ponad czterdziestoletniej kariery skład wydał osiem albumów studyjnych. W 2020 roku premierę miał film dokumentalny opowiadający historię kapeli "Picture My Face: The Story of Teenage Head".
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Nowy spot Nawrockiego wygląda jak zapowiedź filmu Vegi? Ekspert: Prezentuje się niczym Półbóg
Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami
Małgorzata Rozenek-Majdan odsunęła się od kościoła. Miała ku temu ważny powód
Joanna Brodzik rozprawiała o życiowych zmianach. Nagle wypaliła. "Jestem wolna i..."
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Trump ostro krytykuje występ Bad Bunny'ego w przerwie meczu Super Bowl. "To obraza dla Ameryki"