Polki nie owijały w bawełnę. Ujawniły prawdę o warunkach w wiosce olimpijskiej

Linda Weiszewski, Klaudia Adamek i Marika Zandecka reprezentują Polskę w bobsleju na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. W studio Eurosportu opowiedziały o warunkach, w jakich mieszkają w wiosce olimpijskiej.
Polskie reprezentantki nie mogą narzekać na warunki w wiosce na igrzyskach. Jest jedno 'ale'
fot. Instagram/@wybitnie

Linda Weiszewski, Klaudia Adamek i Marika Zandecka zapisują się na kartach historii polskiego sportu jako pierwsze reprezentantki kraju na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w bobslejach. Weiszewski wystartuje aż w dwóch konkurencjach - monobobie oraz dwójce, w której towarzyszyć jej będzie Adamek. Zandecka pełni rolę rezerwowej. Co ciekawe, Polska wciąż nie doczekała się własnego toru bobslejowego i zawodniczki muszą wyjeżdżać, żeby w ogóle trenować. 9 lutego w Eurosporcie pokazano wywiad ze sportsmenkami, w którym opowiedziały o tegorocznych igrzyskach. Zdradziły również, jakie są warunki w wiosce olimpijskiej. 

Zobacz wideo Ten Sport to zimowa Formuła 1

Reprezentantki Polski o warunkach na igrzyskach. Na co mogą narzekać?

Polskie bobsleistki udzieliły wywiadu dla Eurosportu. Sportsmenki zostały zapytane o warunki, jakie panują w wiosce olimpijskiej, gdzie mieszkają zawodnicy. Okazało się, że jest jedno "ale". Chodzi o cienkie ściany. - No warunki w wiosce olimpijskiej, myślę, że nie można na nie narzekać. Wszystko, co jest zapewnione, jest, można powiedzieć, dobrze zapewnione. Domki, pokoje są bardzo ładne, przestronne w miarę. Jedyne, co nie współgra z sąsiadami obok, to na pewno ludzie w środku. Jednak przemieszczając się w tym pokoju, domku, my słyszymy sąsiadów, sąsiedzi słyszą nas. Te ściany są bardzo cienkie. Ale tak naprawdę nie mamy na co narzekać - powiedziała Klaudia Adamek. Oglądacie igrzyska?

Zimowe Igrzyska Olimpijskie nie obyły się bez wypadków. Kinga Rusin zareagowała 

Lindsey Vonn, jedna z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich narciarek alpejskich, mimo niedawnej poważnej kontuzji kolana zdecydowała się wystartować w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie. Urazu doznała tuż przed rozpoczęciem rywalizacji, jednak nie zrezygnowała z walki o medale. Jej udział w zjeździe zakończył się jednak dramatycznie, ponieważ zawodniczka zaliczyła groźny upadek i została przetransportowana ze stoku helikopterem.

Do zdarzenia w mediach społecznościowych odniosła się także Kinga Rusin, która jest jej wielką fanką. Więcej szczegółów przeczytacie TUTAJZOBACZ TEŻ: Stylistka rozczarowana strojami Polaków na otwarciu igrzysk. "Wybór kompletnie nietrafiony"

Więcej o: