Joanna Opozda nie miała ostatnio w życiu najłatwiej. Tuż przed porodem dowiedziała się, że Antek Królikowski zdradza ją z sąsiadką. Kilka tygodni później na jaw wyszło, że para prawdopodobnie nigdy nie zamieszkała razem po ślubie. Podczas gdy aktor był gwiazdą kolejnych skandali, Opozda zajmowała się wychowaniem Vincenta oraz skupiała na karierze. Często wbijała szpilę byłemu partnerowi, sugerując, że musi samodzielnie utrzymywać syna, stąd szybki powrót do pracy po porodzie. Następnie wybuchła kolejna afera z udziałem Opozdy i Królikowskiego. Chodziło o odwołane chrzciny. Rodzice Vincenta zaczęli obrzucać się winą i publikować screeny prywatnych rozmów. W związku z tym, ostatnie, o czym myślała aktorka to urodziny, które obchodziła 2 lipca. Dopiero teraz celebrytka postanowiła je uczcić.
Aktorka na początku wakacji skończyła 34 lata. Jednak kolejne afery z udziałem jej, byłego partnera i rodziny sprawił, że prawdopodobnie nie miała głowy do hucznych przyjęć. Dopiero 29 lipca pochwaliła się na Instagramie zorganizowaną imprezą. Odbyła się na balkonie, zapewne tylko dla najbliższych osób.
Opozda zadbała o odpowiedni wystrój. Wszędzie był balony, a także ogromny napis "Happy Birthday". Gwiazda skorzystała z usług cateringu, który przygotował słone i słodkie przekąski. Nie mogło zabraknąć również tortu. Klasyczny tort z pistacjowego kremu zdobiły róże oraz makaroniki.
Więcej zdjęć z przyjęcia Joanny Opozdy znajdziesz w galerii u góry strony.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat