O Krzysztofie Krawczyku napisano już kilka książek. Teraz powstaje jednak wyjątkowa, bo pisana przez żonę zmarłego. Ewa Krawczyk chce przelać na papier blisko 40 lat ze wspólnego życia z piosenkarzem. Właśnie zdradziła w rozmowie z "Super Expressem", jakie dzieło będzie miało początek.
Ewa Krawczyk zdradziła "Super Expressowi" pierwsze zdanie książki.
Kiedy na mnie plują, nie mogę udawać, że pada deszcz - od takich słów zacznie się dzieło.
Wdowa po legendarnym piosenkarzu wyznała gazecie, że pisanie pomogło jej poradzić sobie ze stratą męża. Dodała, że niczego przy tworzeniu nie zamierza ukrywać.
Każde zdanie w tej książce to jest akcja. Nie muszę mieć weny twórczej, ja po prostu siadam i piszę. W trakcie pisania przychodzą mi różne myśli i przelewam je na papier. Napiszę w niej całą prawdę.
Zobacz również: Tak dziś wygląda grób Krzysztofa Krawczyka. Andrzej Kosmala opublikował zdjęcia z cmentarza w Grotnikach
Wciąż nie wiadomo, co dokładnie pojawi się w książce. Niemniej, pojawiły się plotki, według których będziemy mogli przeczytać o nieskutecznemu staraniu się pary o dziecko. Poza tym poruszona ma być kwestia ataków, z którymi Ewa musiała się zmagać po śmierci męża. Dzieło ma pojawić się w sprzedaży jeszcze w tym roku.
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Zasłabł w swoim domu, karetka przewiozła go do szpitala, ale lekarze nie byli w stanie już mu pomóc. Miał 74 lata.
Córka znanej aktorskiej pary robi furorę w "Top Model". Za kulisami wyjawiła, kim są jej rodzice
Wywiad Nawrockiej ujawnił, czego wciąż nie potrafi ukryć. "Świetnie to pokazała, opowiadając o nałogach męża"
Wiemy, jak miewa się Grzegorz Markowski. Córka muzyka zabrała głos. "Nie chce pracować"
Córka Nawrockich miała "tajny plan". "Tata przyjechał na rozpoczęcie roku i koniec"
Damięcka upamiętniła ofiary zamachu na World Trade Center. Zwróćcie uwagę na ten szczegół. "Nie potrzeba słów"
Michel Moran zdradza swój przepis na "najlepszą dietę". Prostszej rady nie usłyszycie
Skandal po koncercie Eryka Moczko dla młodzieży. Bemowo zapowiada konsekwencje
Widzowie pokochali go w "Nasz nowy dom", a potem nagle zniknął. Mało kto wiedział, co przeżywał
Nawet 485 tysięcy złotych za "darmowy" koncert. Konkol z Łez odpalił się. "Przyzwolenie na bylejakość"