Natalia Balicka zażenowana zachowaniem biura Miss Polski. "Stawiają mnie w negatywnym świetle"

W mediach społecznościowych biura Miss Polski ukazał się wpis porównujący stylizację zeszłorocznej i tegorocznej reprezentantki kraju. Natalia Balicka nie zostawiła tego bez komentarza.

Więcej ciekawych newsów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Kilka dni temu w sieci ukazał się artykuły, w którym porównano stylizacje Natalii Balickiej, ubiegłorocznej Miss Polski oraz jej następczyni Agaty Wdowiak. Za długą czerwoną suknię z podobizną orła odpowiadała Ela Piorun. Kreacja stała się obiektem żartów, a sama zainteresowana starała się zapomnieć o zaistniałej sytuacji.

Zobacz wideo Marcelina Zawadzka oburzona "modą na brzydotę"? Mówi wprost o Kaczorowskiej

Tegoroczna reprezentantka będzie miała na sobie projekt Patrycji Kujawy, który przypadł do gustu Agacie Wdowiak. Miss po raz pierwszy pokazała się w nim w "Dzień dobry TVN". W programie przyznała, że z dumą założy "arcydzieło". Publikację udostępniło biuro konkursu, co nie spodobało się ubiegłorocznej reprezentantce.

Natalia Balicka oburzona zachowaniem biura Miss Polski

Była Miss uważa poczynania biura za nieporozumienie. Była przygotowana na to, że mogą porównywać stroje narodowe reprezentantek, jednak osoby, które powinny odpowiadać za jej wizerunek, przypomniały ludziom o zeszłorocznej porażce. Nie ukrywa, że jest jej przykro, ponieważ po raz kolejny się na nich zawiodła. 

Nie ukrywam, że jest mi trochę przykro z tego powodu i że zawiodłam się na biurze Miss Polski, ale nie jest to pierwszy raz - wyznała Natalia Balicka na Instagramie.

W ubiegłym roku polska reprezentantka rzekomo nie otrzymała wsparcia od biura i musiała sama przygotować się do konkursu.

Rok temu, jak się przygotowywałam do Miss Supranational, nie dostałam od nich żadnego wsparcia i w tym roku stawiają mnie jeszcze w negatywnym świetle. Chcą wybielić zeszłoroczną porażkę, którą ja przekułam w sukces, zdobywając tytuł Miss Europy.

Myślicie, że biuro odniesie się do słów Natalii Balickiej?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.