Bądź na bieżąco. Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl.
Kot Stepan z Charkowa urasta do miana jednego z najbardziej wziętych i popularnych influencerów. Właśnie otrzymał międzynarodową nagrodę dla blogerów World Influencers and Bloggers Awards, którą ogłoszono przy okazji 75. Festiwalu Filmowego w Cannes. Na wydarzenie słynny kot przybył wraz ze swoją właścicielką Anną, ale towarzyszył mu także znany tiktoker Xabi Lame. Na czym polega fenomen kota w social mediach?
Nominacja dla Stepana do prestiżowej nagrody została przyznana po tym, jak zebrał dziesięć tysięcy dolarów dla zwierząt dotkniętych wojną w Ukrainie. Podczas wydarzenia w Cannes także odbyła się zbiórka pieniędzy dla Ukraińców.
Warto pamiętać, że Stepan stał się internetowym fenomenem po tym, jak jego zdjęcia były udostępnianie przez celebrytów, m.in. Britney Spears. Kadr, na którym smutny, znudzony kot siedzi przy lampce wina stał się viralem na całym świecie. Na jego popularność zareagował także rynek reklamowy. Ukraiński kocur promował już takie marki jak Valentino, Puma i Cross. Instagramowe konto Stepana śledzi obecnie ponad 1,3 miliona osób.
Dodajmy, że Stepan opuścił Ukrainę wraz ze swoją właścicielką, Anną. Dwie noce po rozpoczęciu wojny spędzili w piwnicy, ale udało im się uciec dzięki pomocy wolontariuszy. Najpierw przedostali się do Polski, a później do Francji, gdzie obecnie przebywają.
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Donald Tusk pobiera trzy emerytury. Tyle miesięcznie wynoszą jego świadczenia
Anna Guzik schudła 15 kg. Wykluczyła z diety tylko trzy produkty
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Kosztowny koszmar Kajry. Pierścionek za ponad 350 tys. zł przepadł bez śladu
Jeden gest Nawrockiej wystarczył. Lawina komentarzy po jej spotkaniu z powstańcami
Pawlikowska nie wierzy w badania i nie bierze leków. Lekarze grzmią: Brak kompetencji, zero zahamowań
Zalali Wieniawę komentarzami. Jednogłośnie ocenili jej występ z Bocellim
Córka Mandaryny i Wiśniewskiego rosła na oczach Polaków. Padły gorzkie słowa. "Chcieli mnie poniżyć"