Magdalena Tul zajęła na Eurowizji ostatnie miejsce. Zdradza kulisy konkursu. "Myślałam, że się uduszę"

Magdalena Tul wspomina występ podczas Eurowizji w 2011 roku. Nie ma najlepszych doświadczeń. Opowiedziała o kulisach konkursu.

Bądź na bieżąco. Więcej o Eurowizji 2022 przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Za nami drugi półfinał tegorocznego konkursu Eurowizji. Znamy już wszystkie kraje, które zaprezentują się podczas sobotniego finału. Na chwilę jednak wróćmy do wcześniejszych edycji. Magdalena Tul reprezentowała nasz kraj w 2011 roku z piosenką "Jestem". W najnowszym wywiadzie postanowiła zdradzić szczegóły konkursu organizowanego wówczas w Niemczech. Nie ma najlepszej opinii o organizatorach.

Zobacz wideo Viki Gabor ma dość „Superhero"? Marzy jej się Eurowizja dla dorosłych!

Magdalena Tul o występie na Eurowizji 2011

W wywiadzie dla "Super Express" piosenkarka porównała, jak zmienił się konkurs Eurowizji na przestrzeni 11 lat. Opowiedziała o swoich doświadczeniach zza kulis. 

Od czasu, kiedy ja reprezentowałam Polskę, bardzo wiele się zmieniło - poziom wizualny wydarzenia bardzo zyskał na jakości. Można od niedawna również korzystać z nagranych chórków, czego nie wolno było wcześniej robić, a każdy ludzki głos musiał być zaśpiewany na żywo. Chyba najbardziej zaskoczyły mnie moje wizualizacje, kiedy zobaczyłam je na scenie podczas prób w Düsseldorfie. Zamiast tańczących, damskich sylwetek, pojawiły się białe kule. Zaskoczona byłam również bardzo krótką próbą, z której główna, dźwiękowa część, nie odbyła się na scenie, tylko w osobnym, studyjnym pokoju.

Kolejnym zaskoczeniem dla reprezentantki był cennik efektów na scenie, który każdy artysta otrzymał. Jak się okazuję, nawet wiatr we włosach ma swoją cenę. Tul wyznała również, że podczas występu prawie doszło do tragedii.

W końcu, jak jednak postanowiono, że będzie on za darmo, to chciałam dopilnować, aby na pewno efektownie się prezentował, bo na pierwszych dwóch próbach był bardzo słaby i powtarzałam organizatorom, że chciałabym więcej wiatru. Jak włączyli go tak naprawdę dopiero na występie, myślałam, że się nim uduszę.

Magdalena Tul oceniła Krystiana Ochmana i jego piosenkę

Piosenkarka wypowiedziała się także o tegorocznym reprezentancie Krystianie Ochmanie oraz o jego piosence "River".

Bardzo podoba mi się Krystian Ochman, oczywiście jako wokalista. Jest świetny technicznie, a jego propozycja "River", mimo tego, że nie jest typowym hitem, który od razu wpada w ucho, jest piosenką troszkę trudniejszą, jednocześnie jest polem, które daje Krystianowi bardzo dużo przestrzeni na wokal oraz emocje. I te emocje będą odgrywały kluczową rolę w jego występie. Z dumą będę oglądać i kibicować naszemu reprezentantowi.

A wy będziecie oglądać tegoroczny konkurs Eurowizji?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.