Marcela Leszczak drżała o zdrowie syna. "Okładam nóżki i czoło, a temperatura rośnie i rośnie"

Marcela Leszczak nie miała ostatnio zbyt wielu powodów do radości. Jej syn zachorował, a celebrytka musiała szybko znaleźć przyczynę choroby. Cały czas ma gorączkę - podkreśliła w relacji na Instagramie.

Więcej na temat dzieci gwiazd przeczytasz na stronie głównej portalu Gazeta.pl

Marcela Leszczak musiała zmierzyć się z chorobą syna. Celebrytka podzieliła się z obserwatorami na Instagramie relacjami, w których opowiedziała o przeziębieniu, z którym zmaga się Fryderyk. Okazuje się, że chłopca od tygodnia męczyła gorączka, a wszystkie terminy do prywatnych lekarzy były zajęte. Na szczęście partnerce Miśka Koterskiego udało się temu zaradzić. 

Zobacz wideo Marcela Leszczak wróciła do Miśka Koterskiego. Dała mu drugą szansę!

Ślub, Grace Kelly, książę MonakoŚlub Grace Kelly był wydarzeniem stulecia. Te pięć ceremonii śledził cały świat

Marcela Leszczak martwiła się gorączką syna

Modelka była zaniepokojona stanem zdrowia Fryderyka. Wrzuciła do sieci nagrania w formie InstaStories, w których opowiedziała o problemach, z którymi zmagają się w ostatnim czasie. 

Frysiu się przebudził i piesek nawet jest smutny. Mam wyniki badań moczu i niestety nie ma szans, by umówić się nawet prywatnie, bo mogę dopiero w następnym tygodniu. Już nawet nie mówię o NFZ, bo to w ogóle bez szans - przyznała.

Marcela LeszczakMarcela Leszczak Instagram / Marcela Leszczak screen

W dalszej części relacji zapytała użytkowników Instagrama, czy jest wśród nich lekarz, który pomógłby jej w odnalezieniu przyczyny i sprawdzeniu badań syna.

Czy jest tu na sali lekarz, który mógłby zerknąć na badania i powiedzieć, czy jest wszystko ok z Frysiem, bo jest szósta doba, a Frysiu cały czas ma gorączkę. Nie wiem. Teraz na pewno ma 38 stopni.

Marcela LeszczakMarcela Leszczak Instagram / Marcela Leszczak screen

Na szczęście udało się znaleźć lekarza, który przepisał chłopcu antybiotyk. Zmartwiona mama podała lek synowi i ma nadzieję, że pomoże w walce z chorobą. W międzyczasie robiła też okłady, aby złagodzić objawy gorączki.

Okładam całe nóżki i czoło zimnym ręcznikiem. A tu temperatura rośnie i rośnie - wyznała.

Mamy nadzieję, że po wizycie u lekarza stan chłopca się poprawił. 

Więcej o: