Więcej o kryzysach w życiu znanych, przeczytasz w tekstach na stronie głównej Gazeta.pl.
W zeszłym tygodniu Antek Królikowski poinformował, że nie jest w najlepszej formie i zapowiedział chwilową przerwę, aby skoncentrować się na zdrowiu:
Ostatnie miesiące to dla mnie ciężki czas. Nie mogę udawać, że wszystko jest okej, że jestem zdrowy i silny. Muszę się wykurować, bo mam dla kogo żyć. Dlatego znikam. Żałuję, że zawiodłem, żałuję, że to zaszło za daleko. Do zobaczenia - przekazał na Instagramie.
Wygląda na to, że nie kłamał, mówiąc, że zamierza wziąć się za swoje zdrowie. Fotoreporterzy "Super Expressu" uchwycili moment, w którym Królikowskiego wchodzi do jednego z warszawskich szpitali. Miał w dłoni sporą torbę, co oznacza, że prawdopodobnie spędzi w placówce co najmniej kilka dni.
W poniedziałek po południu był widziany przed jednym ze szpitali w Warszawie. Aktor założył czapkę z daszkiem, ciemne okulary i maseczkę, by nikt go nie rozpoznał, ale nie udało mu się osiągnąć tego celu. Zgłosił się na izbę przyjęć i został skierowany do jednej z sal - podaje "Super Express".
W szpitalu, do którego zgłosił się Królikowski, znajduje się oddział chorób wewnętrznych, a także kardiologiczny. Nie wiadomo jednak, w jakim celu Królikowski udał się do placówki. Faktem jest, że w pewnością w nim przebywa, o czym świadczą zdjęcia na okładce gazety.
Zobacz także: Antek Królikowski wpadł w tarapaty. Czeka go poważna rozmowa z dziadkiem. Przemówi mu do rozsądku?
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat