Cameron Diaz po odejściu z aktorstwa zrezygnowała z mycia twarzy. "Jestem jak dzikie zwierzę"

Cameron Diaz przeszła na zawodową emeryturę osiem lat temu. Teraz opowiada o życiu poza blaskiem fleszy. Przyznaje się też do dość nietypowych nawyków.

Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Cameron Diaz należała do grona największych gwiazd Hollywood. Od premiery "Maski", w której zagrała jedną z głównych ról, co roku pojawiał się kolejny głośny film z jej udziałem. Jednak w 2014 roku zdecydowała się porzucić aktorstwo i poświęcić się rodzinie. Teraz w szczerej rozmowie opowiada o życiu poza Hollywood.

Zobacz wideo Mroczne sekrety Hollywood

Heidi Klum i Leni KlumHeidi Klum pokazała 17-letnią córkę w "Harper's Bazaar". Fani: Wygląda jak 12-latka

Cameron Diaz mówi o tym, jak zmieniło ją odejście z Hollywood

Cameron Diaz zamieniła pracę na planie filmowym na pisanie książek. Do tej pory udało jej się wydać dwie pozycje, poświęcone zdrowiu, życiu w harmonii i samoakceptacji. Teraz Amerykanka została zaproszona na wywiad z Michelle Visage dla stacji BBC. Gwiazda przyznała, że odkąd jest na emeryturze odrzuciła oferty filmowe o łącznej wartości w granicach 100. milionów dolarów. Kobieta jednak nie żałuje podjętej decyzji, wyznała, że Hollywood to bardzo mroczne miejsce.

Jestem ofiarą wszystkich społecznych uprzedmiotowień i wyzysku, którym poddawane są kobiety. Na pewnych etapach kariery sama byłam sobie winna. Hollywood to taka pułapka.

Cameron Diaz powiedziała, że ostatnie osiem lat bardzo ją zmieniły.

W ciągu ostatnich ośmiu lat stałam się dzika. Jestem, jak dzikie zwierzę, jestem bestią! Dosłownie ostatnią rzeczą, o której myślę na co dzień jest to, jak wyglądam. Absolutnie nic nie robię. Lubię nigdy nie myć twarzy.

Gwiazda przekonuje, że odkąd odeszła z Hollywood przestała się nieustannie oceniać i przejmować opinią innych ludzi. 

Antoni Królikowski dawno nie pokazywał swojego psa. Wiadomo, komu go oddałAntek Królikowski zostawił nie tylko żonę, ale też psa

Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Więcej o: