Andrij Szewczenko zobaczył żonę na pokazie i się zakochał. Na afterparty u Giorgio Armaniego nie odstępował jej na krok

Od 29 grudnia reprezentacja Polski nie ma trenera. Wśród typów przewija się nazwisko Andrija Szewczenki. W oczekiwaniu na ostateczną decyzję sprawdzamy, co się u niego dzieje. Ma piękną żonę, z którą jest od 20 lat.

Więcej miłosnych historii znajdziesz na Gazeta.pl

Prawie miesiąc temu Paulo Sousa rozstał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Obecnie wśród potencjalnych trenerów naszej drużyny wymienia się zarówno tych krajowych, jak Adam Nawałka, ale i zagranicznych, czyli np. Fabio Cannavaro. Według nowych doniesień, pojawił się pomysł, by do Polski sprowadzić ukraińskiego piłkarza i trenera Andrija Szewczenkę, który niedawno stracił pracę we włoskim klubie Genoi. Prawdopodobnie zabrałby ze sobą całą rodzinę - żonę i czwórkę dzieci. Jeden z chłopców, tak jak tata, aspiruje do bycia piłkarzem. 

Zobacz wideo Co połączyło Anię i Roberta? Historia miłości Lewandowskich

Andrija Szewczenkę i Kristen Pazik połączyła moda i... Giorgio Armani

Andrij Szewczenko od 2002 roku jest związany z amerykańską modelką Kristen Pazik. Poznali się na imprezie branżowej, a dokładnie modowej, gdy po pokazie obydwoje trafili na imprezę do projektanta Giorgio Armani. Musieli komunikować się po włosku, bo nie znali swoich ojczystych języków. Para pobrała się 14 lipca 2004 roku, podczas prywatnej ceremonii na polu golfowym w Waszyngtonie. Niektórzy uważali, że Kristen miała ogromny wpływ na karierę ukochanego, która miała namówić go do przeprowadzki do Anglii, gdzie dołączył do klubu Chelsea. 

 

Para ma czwórkę dzieci. Pierwszy syn - Jordan - nosi imię koszykarza Michaela Jordana. Mimo młodego wieku zapowiada się, że powtórzy sukces ojca. Wiadomo, że chłopak trenuje w docenianej akademii piłkarskiej Chelsea. W przyszłości mógłby występować w jednej z czterech drużyn narodowych. Poza reprezentacją Ukrainy i USA miałby szansę starać się o grę dla Anglii, bo tam się urodził i... Polski. Jego mama, Kristen Pazik, ma polskie korzenie. Jeśli Andrij zostanie wybranym selekcjonerem naszej reprezentacji, ta opcja mogłaby być jeszcze bardziej realna.

 

A na to są nikłe szanse, bo podobno piłkarz, prowadząc ukraińską kadrę, dostawał ponad 700 tysięcy dolarów rocznie. W Polsce taka kwota nie byłaby możliwa, bo - dla porównania - Paulo Sousa, który zarabiał najwięcej w historii, otrzymywał trzy razy mniejszą pensję.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.