Joanna Opozda wydała oświadczenie. "Nie mogę jeść, spać, ciągle wymiotuję. Wylądowałam w szpitalu". Zaapelowała też do ojca

Joanna Opozda wydała oświadczenie w sprawie konfliktu z ojcem. Ciężarna aktorka zdradziła, że z nerwów trafiła do szpitala, a jej stan ostatnio bardzo się pogorszył. - Naprawdę nie daję już rady - przyznała.

Więcej o życiu prywatnym polskich gwiazd przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Joanna Opozda wydała oświadczenie. Aktorka na InstaStories odniosła się do ostatnich wydarzeń związanych z jej ojcem. Przypomnijmy, że Antek Królikowski opublikował nagrania z domu teściów, gdy razem z matką swojej żony próbowali dostać się do środka mieszkania. Wywiązała się awantura, a wszystkiemu przyglądała się policja. W pewnym momencie ojciec Joanny Opozdy oddał strzał z broni palnej, a kula przebiła ścianę.

Mam dość. Jestem na skraju wytrzymałości. Wiecie, że nie lubię opowiadać o swoich prywatnych sprawach, ale czuję, że już nie mam wyjścia. Mój ojciec od wielu miesięcy rozmawia z mediami, więc moje dalsze milczenie zwyczajnie nie ma sensu. Wypowiedział się już chyba każdy poza mną - zaczęła Joanna Opozda.

Antek Królikowski, Joanna Opozda, Dariusz OpozdaOjciec Joanny Opozdy strzelał do jej matki i Antka Królikowskiego

Zobacz wideo Joanna Opozda: Mój wygląd zszedł na drugi plan. Najważniejsze jest zdrowie dziecka

Joanna Opozda trafiła do szpitala. Zaapelowała do ojca. "Daj nam wszystkim żyć!"

Aktorka zaznaczyła, że nie utrzymuje kontaktu z ojcem i jego rodziną od dawna. Nawiązała także do babci oraz ciotki, które były obecne na miejscu zdarzenia.

Chcę powiedzieć, że nie odpowiadam za mojego ojca i jego rodzinę. Odcięłam się od nich dawno temu. Miałam ku temu swoje powody, które przemilczę. Już jako mała dziewczynka nie miałam kontaktu z "babcią", czy ciotkami. Teraz ci ludzie wtargnęli w moje życie, niszcząc mnie i nasze nienarodzone dziecko. Niszcząc moją mamę, siostrę, brata i męża. Jak się domyślacie, nie miałam wpływu na to, w jakiej rodzinie dane mi było przyjść na świat. Jako 18-latka, wyprowadziłam się z domu i poszłam swoją drogą. Pracowałam jako modelka, po drodze pakując się w przeróżne tarapaty, o których już tutaj opowiadałam. Później dostałam się na wymarzone studia do Szkoły Teatralnej i zaczęłam spełniać swoje marzenia. Czułam się wolna, momentami szczęśliwa.
 

Żona Antka Królikowskiego przyznała, że to dla niej bardzo trudny czas, szczególnie biorąc pod uwagę to, że jest w ciąży. Gwiazda wyznała, że z nerwów trafiła do szpitala. Wcześniej wielokrotnie powtarzała, że jej stan nie należy do najlepszych.

Teraz kiedy powinnam skakać z radości, bo już niedługo zostanę mamą, jestem rozwalona psychicznie i fizycznie. Nie mogę jeść, spać, ciągle wymiotuję. Dziś wylądowałam w szpitalu, z silnymi skurczami i bólami. Wszystko z nerwów. Dostałam ataku paniki, nie mogłam oddychać. Piszę o tym, bo martwię się o zdrowie mojego dziecka. Prawie całą ciążę przeleżałam chora w łóżku, a teraz jeszcze to. Naprawdę nie daję już rady, a przecież mój mały synek odczuwa wszystko to, co ja. Mam straszne wyrzuty sumienia, że od kilku dni nie mogę przestać płakać, a on pewnie to czuje. Próbuję się uspokoić, ale w obecnej sytuacji to chyba graniczy z cudem.

Dariusz OpozdaStrzelanina w domu Dariusza Opozdy. "Nie ma zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa"

Joanna Opozda podziękowała także Antkowi Królikowskiemu, który wstawił się za nią i jej mamą.

Dziękuję mojemu mężowi za wsparcie. Mam nadzieję, że dzięki nagłośnieniu tego, co wyczynia Dariusz Opozda, policja w końcu weźmie to wszystko na poważnie. Antek był już zdesperowany, dlatego wrzucił te straszne filmy, inaczej policja tą sprawą nigdy by się nie zajęła. A media dalej powielałyby kłamstwa Dariusza. Faktem jest, że mój ojciec od wielu miesięcy grozi mi i mojej rodzinie. Żyjemy w ciągłym strachu i napięciu. Policja jedynie "sporządza notatki". Oczywiście już od dawna sprawą zajmują się prawnicy, ale takie sprawy ciągną się latami. Nie sądziłam, że tak to wszystko się potoczy. 

Na koniec aktorka zaapelowała do ojca.

Moja mama kilkukrotnie próbowała dostać się do swojego domu, niestety bezskutecznie. W końcu postanowiła wynająć ślusarza. Mieszkała tam całe swoje życie i zostawiła tam cały swój dobytek. Zwyczajnie chciała go odzyskać i miała do tego pełne prawo. Nigdy bym nie przypuszczała, że dojdzie do takiej tragedii. Apeluję do swojego ojca, by zakończył tę wojnę. Daj nam wszystkim żyć! Ty również żyj, jak chcesz. Bądź zdrowy i szczęśliwy. Zastanów się, co robisz? Zastanów się, czy to normalne, że strzelałeś do swojej córki i kobiety, z którą przeżyłeś 35 lat swojego życia? Nie opowiadaj już kłamstw. Już dosyć - zakończyła.

Przypomnijmy, że sprawą zajmuje się prokuratura. 

Więcej o: