Bądź na bieżąco. Więcej o programie "Ślub od pierwszego wejrzenia" przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Agnieszka Łyczakowska i Wojtek Janik niedawno zostali po raz pierwszy rodzicami małej córeczki Antoniny. Para chętnie dzieliła się w mediach społecznościowych wszelkimi informacjami na temat przygotowania się do przyjścia na świat dziecka. Kobieta pochwaliła się, także co czekało na nią w domu po przyjeździe ze szpitala.
Agnieszka Łyczakowska i Wojciech Janik są jedną z najbardziej rozpoznawalnych par programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Chętnie dzielą się codziennym życiem, które śledzi setki tysięcy osób. Postanowili także nagrywać filmiki na YouTube, gdzie opowiadają o swoich perypetiach. Ciąża była wyjątkowym momentem w życiu małżonków. Agnieszka wyznała, że w przeszłości miała problemy z donoszeniem ciąży. Poród nie należał do najłatwiejszych, trwał około 15 godzin. Rodzice są jednak wniebowzięci, że ich mała kruszynka jest już z nimi i chętnie dzielą się swoim szczęściem z fanami.
Wojtek bardzo przeżył pierwsze narodziny dziecka. Opublikował emocjonujący wpis, w którym przyznał, że śmiał się i płakał jednocześnie. Świeżo upieczony tata postanowił przywitać swoją powiększoną rodzinę z miłym akcentem. Agnieszka pochwaliła się na Instagramie, że po powrocie do domu, czekał na nią...piękny bukiet czerwonych róż.
Gratulujemy rodzicom i życzymy przede wszystkim zdrowia.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Zabiła troje dzieci, a sąd podjął szokującą decyzję. Teraz prawnik Clancy ujawnia szczegóły procesu i apeluje do Trumpa
"Jestem w ciąży". Schreiber ogłosiła ciążę, chociaż w niej nie jest. Tym nagraniem rozjuszyła internautów
Gozdyra nie miała litości dla szczekającej posłanki PiS. Tak ją podsumowała
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Polityk PiS wprawił w osłupienie dziennikarza TVN. Działanie z podstawówki go przerosło
Tyle kosztuje obiad u Rydzyka. Ceny mogą zaskoczyć
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"
Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę. "Miliony złotych poszły do kosza"