Więcej na temat polskiej sceny muzycznej znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Zespół Boys od 30 lat bawi fanów disco polo. Ma wierną rzeszę fanów, którzy nie tylko chodzą na koncerty, ale i śledzą poczynania muzyków w sieci. Największą gwiazdą jest lider Marcin Miller, który dzieli się cząstką swojego życia w mediach społecznościowych. Wokalista przekazał ostatnio wiadomość, że od ponad tygodnia jest chory. Trzeba było przełożyć występy.
Choć pandemia pokrzyżowała plany wielu muzykom, Boys wrócił do łask i odkąd obostrzenia zostały złagodzone, próbuje odrobić straty. Na listopad zespół miał zaplanowanych pięć koncertów. Niestety jeden z nich, który miał odbyć się 13 listopada w Siedlcach - został przełożony. Wszystko przez chorobę lidera. Okazuje się, że nie wszyscy w nią uwierzyli, a niektórzy byli bardzo zawiedzeni odwołanym występem. Marcin Miller wyjaśnił fanom na Instagramie, jak wygląda sytuacja.
Od zeszłego piątku choruję na anginę. Na razie jest źle, tracę już głos. Ale zawsze się uśmiecham, ponieważ mam bardzo wysoki próg wytrzymałości bólu. Filmik nagrywam tylko po to, żeby linkować wszystkim, którzy zarzucają mi kłamstwo - powiedział w nagraniu do fanów.
Dodał także kilka zdjęć, w tym jedno spod przychodni. W poście odezwało się wielu internautów.
Szybkiego powrotu do zdrówka.
Dużo zdrówka panie Marcinie, witaminki, łóżeczko i będzie dobrze - czytamy w komentarzach.
Fani nie mogą się doczekać jego powrotu na scenę. Na 20 listopada Boysi zaplanowali koncert w Płocku.
Mafia otworzyła drzwi do kariery. Legenda polskiej muzyki. Liczba przebojów imponuje do dziś
Mlynkova zdradziła, co mówią o Polsce zagranicą. Takie słowa od obcokrajowców
Młynarska o kulisach zakupu domu w Hiszpanii. Wspomniała o cenie
Wychowanie lat 90. pełną gębą? "Tata, a Marcin powiedział" nie jest tym, czego się spodziewałam
Paskowy w TV Republika popłynął? Nie do wiary, jak podpisali Dodę
Szokujący akt wandalizmu. Zniszczono warszawski mural Kory
Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. "Szczyt hipokryzji"
Lewandowska zabrała na mecz córki. Tak wspierały Lewego z trybun
Późnym wieczorem pojawiły się urocze kadry. Tak Lewandowscy świętowali po meczu