Rafał Collins oświadczył się ukochanej! Przy okazji wbił szpilę mężowi Deynn. "Nie biorę z niego przykładu. NIGDY"

Rafał Collins i jego ukochana Sylwia wkrótce staną na ślubnym kobiercu. Para jest ze sobą od dawna, ale aż do teraz nie mogła znaleźć idealnego momentu na ślub.

Rafał i Grzegorz, znani w Polsce jako Bracia Collins, to przedsiębiorcy, prezenterzy telewizyjni i działacze społeczni, którzy zdobyli popularność dzięki tuningowaniu samochodów. Pierwszy z nich podjął właśnie ważną decyzję i postanowił się oświadczyć, a jego ukochana powiedziała "tak".

Zobacz wideo Ida Nowakowska świętuje z mężem szóstą rocznicę ślubu

Sebastian Karpiel-Bułecka, Paulina KrupińskaKarpiel-Bułecka zadziwił fanów. Wrzucił zdjęcie dzieci. Antonina to prawdziwa modnisia

Rafał Collins oświadczył się partnerce. Później wydał oświadczenie

Rafał Collins poinformował o oświadczynach na Instagramie. Prezenter opublikował zdjęcie, na którym widać, jak wśród bliskich osób klęczy przed swoją ukochaną z pierścionkiem zaręczynowym w ręku. Z fotografii można wywnioskować, że jego partnerka zupełnie nie spodziewała się takiego gestu. 

Rafał CollinsRafał Collins rafalcollins/Instagram

Para jest ze sobą już od wielu lat i razem wychowuje dwójkę dzieci, dlatego niektóre media podały, że Collins oświadczył się Sylwii po raz drugi. Dodatkowo porównano go do Daniela Majewskiego, który jakiś czas temu ponownie poprosił o rękę influencerkę Deynn. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, Collins opublikował oświadczenie.

Nie oświadczyłem się mojej żonie drugi raz. Oświadczyłem się pierwszy raz. Jesteśmy z Sylwią już dziesięciu lat, lecz ze względu na zawirowania w naszym życiu (m.in. mieszkanie w trzech różnych krajach w tym czasie) nigdy nie było spokojnego okresu, aby zorganizować wesele o jakim marzymy, poza tym mieliśmy swoje prywatne powody - napisał Rafał Collins.

Prezenter najwyraźniej poczuł się urażony porównaniem do Daniela Majewskiego, ponieważ w tym zakresie też dorzucił trzy grosze.

Hanna ŚleszyńskaHanna Śleszyńska pozuje na wakacjach. Zdjęcie zrobiła była partnerka jej byłego partnera

I najważniejsze, nie znam i nie śledzę pana Majewskiego, i nie biorę z niego przykładu. NIGDY. I NIGDY brał nie będę, mam wrażenie, że mamy inne zainteresowania oraz priorytety - dodał.
 

Pod informacją o zaręczynach popłynęły gratulacje, do których także się dołączamy.

Więcej o: