Mikołaj Kramek z Warszawy swoją grę w "Milionerach" rozpoczął jeszcze w poprzednim odcinku. Wówczas szło mu całkiem obiecująco, a uczestnik szybko dotarł do pytania za 125 tys. złotych. Wtedy jeszcze nie przypuszczał, że pochłonie ono aż dwa koła ratunkowe, a i one na niewiele się zdadzą.
Zdumiony treścią pytania uczestnik, postanowił skorzystać z pomocy publiczności. Wyniki głosowania okazały się niejednoznaczne, bowiem podobną ilość głosów otrzymały odpowiedzi A "też w Warszawie" oraz D "we Wrocławiu".
Niesatysfakcjonujące wyniki skłoniły pana Mikołaja do zasięgnięcia porady przyjaciela. Ten zasugerował mu, by odrzucił odpowiedzi "A" czyli Warszawa oraz "B" czyli Bytom. Zaproponował jednak, by uczestnik rozważył opcję "D" czyli Wrocław. Przyznał natomiast, że sam nie jest pewien tej odpowiedzi.
Ostatecznie pan Mikołaj zdecydował się wybrać wariant "B". Niestety nie była to poprawna odpowiedź. Prawidłową odpowiedzią był wariant "D" czyli Wrocław. Uczestnik nie zdobył zatem 125 tys., ale stracił "tylko" 85 tys., opuścił bowiem studio z wygraną w wysokości gwarantowanych 40 tys. złotych.
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Obejrzałam hit, którym żyła Polska. Dziś "Matki, żony i kochanki" nie miałyby łatwo z widzami
To dlatego Anita Sokołowska odeszła z "Przyjaciółek". Padły mocne słowa
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Jabłczyńska ma jedno życzenie po aferze o "Nigdy w życiu". Padły też słowa o Grocholi
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Schuchardt z żoną rozstali się przed laty. Już wiadomo, co do tego doprowadziło