Mikołaj Kramek z Warszawy swoją grę w "Milionerach" rozpoczął jeszcze w poprzednim odcinku. Wówczas szło mu całkiem obiecująco, a uczestnik szybko dotarł do pytania za 125 tys. złotych. Wtedy jeszcze nie przypuszczał, że pochłonie ono aż dwa koła ratunkowe, a i one na niewiele się zdadzą.
Zdumiony treścią pytania uczestnik, postanowił skorzystać z pomocy publiczności. Wyniki głosowania okazały się niejednoznaczne, bowiem podobną ilość głosów otrzymały odpowiedzi A "też w Warszawie" oraz D "we Wrocławiu".
Niesatysfakcjonujące wyniki skłoniły pana Mikołaja do zasięgnięcia porady przyjaciela. Ten zasugerował mu, by odrzucił odpowiedzi "A" czyli Warszawa oraz "B" czyli Bytom. Zaproponował jednak, by uczestnik rozważył opcję "D" czyli Wrocław. Przyznał natomiast, że sam nie jest pewien tej odpowiedzi.
Ostatecznie pan Mikołaj zdecydował się wybrać wariant "B". Niestety nie była to poprawna odpowiedź. Prawidłową odpowiedzią był wariant "D" czyli Wrocław. Uczestnik nie zdobył zatem 125 tys., ale stracił "tylko" 85 tys., opuścił bowiem studio z wygraną w wysokości gwarantowanych 40 tys. złotych.
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Olga Frycz żegna tatę w poruszającym wpisie. "Ostatnie lata były piękne"
Partnerka Litewki u Żurnalisty w gorzkich słowach o sprawcy wypadku. "Robi z siebie ofiarę"
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci
Jarocka usłyszała, że może nie dożyć rana. Odmówiła operacji. Wcześniej próbowała odebrać sobie życie
Jan Frycz miał poważne problemy zdrowotne. "Od paru lat był ciężko chory"
Grochola załamana śmiercią Frycza. "Miał być u mnie za tydzień na planie"
Big Boy z "Gogglebox" schudł 170 kg. Zdradził swój sposób. Tego nigdy nie tknie