Marcin Szczurkiewicz z "Kabaretu Skeczów Męczących" przeszedł operację. "W weekend każdy pije dobrego drina za moje zdrowie"

Marcin Szczurkiewicz z "Kabaretu Skeczów Męczących" w czwartek na swoim Instagramowym profilu poinformował swoich fanów o przebytej operacji. Co mu dolega?

Marcin Szczurkiewicz trafił do szpitala z powodu problemów z krtanią. Artysta na co dzień pracuje głosem, krtań jest więc narządem eksploatowanym przez niego szczególnie, dlatego zabieg obciążony był dużym ryzykiem.

Zobacz wideo Komik z kabaretu Paranienormalni przeprasza internautów

Marcin Szurkiewicz w szpitalu

Kabareciarz na swoim Instagramie zamieścił zdjęcie ze szpitalnego łóżka, informując fanów o zabiegu i obecnym stanie zdrowia. Szczurkiewicz uspokoił swoich obserwatorów, przyznając, że operacja się udała. Mężczyzna zażartował również, że największym wyzwaniem w czasie pooperacyjnej rekonwalescencji będzie oszczędzanie głosu.

Już wybudzony, operacja krtani ponoć udana. Można powiedzieć, że pomimo końca sezonu telewizyjnego, ja wciąż w klinice. Teraz kilka tygodni odpoczynku w ciszy… i głos ma być jak nowy. Tylko tej ciszy jakoś sobie nie umiem wyobrazić w swoim wykonaniu, no ale czasem nie ma wyboru. Trzymajcie kciuki. Ps. zadanie domowe - w weekend każdy pije dobrego drina za moje zdrowie.
 

Kim jest Marcin Szczurkiewicz?

40-letni Szczurkiewicz urodził się w Kielcach. Ma żonę Magdę i dwóch synów: Stasia oraz Franka. Jest członkiem "Kabaretu Skeczów Męczących" wraz z Karolem Golonką, Jarosławem Sadzą i Michałem Terczem. 

Szczurkiewicz, oprócz działalności w Kabarecie Skeczów Męczących, od 2018 roku prowadzi blog "Biegam i piję", na którym w humorystyczny sposób opisuje swoje podejście do zdrowego stylu życia. Artysta prowadzi bardzo aktywny tryb życia: biega, gra w tenisa, ćwiczy na siłowni.

"Biegam i piję" założyłem, żeby nie męczyć biegowymi postami moich znajomych z prywatnego konta na Facebooku (...) pokazuję, że można biegać i nie katować się tym. Nie mam hopla na punkcie zdrowego stylu życia (...) trzeba mieć do tego zdrowe podejście. Dlatego wieczorami lubię napić się dobrego alkoholu. - zdradził w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

Panu Marcinowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, aby jak najszybciej mógł ponownie rozśmieszać swoją publiczność na kabaretowych scenach.

Więcej o:
Copyright © Agora SA