Piotr Kraśko boi się upadku niezależnych mediów: PiS zmierza w tym kierunku. Było też o relacji z Jackiem Kurskim

Piotr Kraśko subtelnie, ale jednoznacznie ocenił obecną sytuację w TVP. Wspomniał czasy, w których pracował przy "Wiadomościach" i porównał je z tym, co teraz się tam dzieje.

Piotr Kraśko na początku 2016 roku poinformował, że po 25 latach odchodzi z TVP, w której był wówczas szefem redakcji "Wiadomości”. Teraz zdecydował się wrócić pamięcią do czasów, gdy tam pracował.

Piotr Kraśko o pracy w "Wiadomościach" TVP

Piotr Kraśko z TVP pożegnał się z dnia na dzień. Został wykreślony z grafiku i ostatecznie rozstał się z miejscem, w którym pracował 25 lat - od 1991 roku. W 2008 rozpoczął prowadzenie "Wiadomości", a cztery lata później został szefem redakcji. O okolicznościach zakończenia współpracy z publiczną stacją przypomniał w wywiadzie dla "Press". Gdy doszło do zmian w szefostwie i prezesem został Jacek Kurski, wiedział, że wkrótce może skończyć się jego przygoda.

Nie było powodu, dla którego miałbym nie wierzyć wielu politykom, którzy wskazywali konkretne nazwiska tych, którzy nie będą wkrótce pracować w telewizji. Ale wiedziałem, że rzetelnie wykonujemy swoją pracę. (...) Do dziś uważam, że szef programu informacyjnego, zwłaszcza w mediach publicznych, nie może zbyt emocjonalnie reagować na zarzuty czy krytykę. Bo każdy obywatel ma prawo uważać media publiczne za swoje i mieć wobec nich określone oczekiwania - ocenił.

Do dziś uważa, że w tamtym czasie w stacji pracowali znakomici dziennikarze, od których mógł się wiele nauczyć. Dał jednak do zrozumienia, że obecnie sytuacja wygląda nieco inaczej, bo pojawiły się tam nowe nazwiska.

Kiedy pierwszy raz wszedłem do "Wiadomości", zobaczyłem tam Waldemara Milewicza, na którego patrzyłem niemal jak na nadczłowieka. (...) Jeżeli dziś ktoś wejdzie do redakcji "Wiadomości", to nie natrafi na weteranów I i II wojny w Zatoce Perskiej ani nawet tych, którzy relacjonowali największe wydarzenia z przełomu stuleci.

Napisał wówczas na swoim koncie na Twitterze, że poznał 14 prezesów stacji i kończy pracę na ostatnim, Jacku Kurskim, który chwilę wcześniej przejął to stanowisko i urzęduje na nim już szósty rok.

25 lat w TVP, 12 w "Wiadomościach”, 11 wieczorów wyborczych, dwa konklawe, parę wojen, huraganów i trzęsień ziemi, tysiące wyjątkowych i zwyczajnych ludzkich historii, tragicznych i radosnych wydarzeń, setki cudownych spotkanych ludzi - szczęście pracy ze świetnym zespołem, 14 prezesów, 15 będzie ostatnim - pisał Kraśko.

Będąc w temacie prezesa, dziennikarz przyznał, jak doszło do pierwszego spotkania z Kurskim. Poznał go prawie 30 lat temu.

Jacek Kurski był pierwszym prezesem, z którym byłem na ty, kiedy obejmował to stanowisko. Poznałem go na samym początku lat 90. Byliśmy razem na szkoleniu dla dziennikarzy programów informacyjnych (...). To miały być początki nowego serwisu w TVP, co ostatecznie się nie wydarzyło - wspomina.

Najlepszym podsumowaniem tego, co myśli o obecnej kondycji TVP jest wypowiedź na temat Strajku Mediów z 10 lutego. Wtedy też nie ukazały się wieczorne "Fakty", które miał poprowadzić, bo TVN zaangażował się w akcję.

Myślę, że dla nas wszystkich w redakcji to puste, ciemne studio było wstrząsającym widokiem. (...) Wątpię, żeby po 1989 roku ktokolwiek się spodziewał, że ten postulat znów stanie się aktualny. (...) Media niezależne od władzy nie zniknęłyby jednego dnia, ale to nie znaczy, że PiS nie jest w stanie stanąć na tej drodze i w tym kierunku zmierzać. I to zdecydowanym, sprężystym krokiem - stwierdził Kraśko.

Trafna ocena?

Zobacz też: Marzena Rogalska w bardzo szczerym wywiadzie. Wspomina dzień odejścia z "Pytania na śniadanie": Ludzie byli okrutni

Radosław Majdan i Jarosław Jakimowicz z pierwszymi żonamiPierwsze małżeństwa gwiazdorów. Kim były ich żony?