Radosław Pazura już się zaszczepił. Zabrał głos: Nie mam poczucia, że kogokolwiek wyparłem z kolejki

Radosław Pazura, w przeciwieństwe do brata - Cezarego, jest kolejną osobą, która przyjęła szczepionkę na COVID-19 poza kolejką. Dostał zaproszenie z fundacji Krystyny Jandy, teraz zaś komentuje zamieszanie, jakie powstało naokoło tej sytuacji.

Według portalu Polsat News, Radosław Pazura jest kolejną osobą, która przyjęła specjalne zaproszenie od fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury i skorzystała ze szczepienia na COVID-19 poza kolejką. Co ciekawe brat aktora, Cezary Pazura, jest ambasadorem akcji #SzczepimySię, a mimo to on sam nadal się nie zaszczepił, oczekując, jak każdy obywatel, na swoją kolej.

Jeremy ClarksonJeremy Clarkson poznał diagnozę: COVID-19. "Bałem się, że umrę sam, w plastikowym namiocie"

Szczepienia na COVID-19 poza kolejką 

Pierwsze szczepienia w Polsce rozpoczęły się już 27 grudnia, a kilka dni później dowiedzieliśmy się, że oprócz etapu "zero", w którym mieli zostać zaszczepieni jedynie pracownicy ochrony zdrowia, na promocję przeznaczono 450 dodatkowych dawek. Wśród osób zaszczepionych w tej puli znalazło się 18 nazwisk ze świata kultury i sztuki, jednak kontrowersje budzi nie sam fakt zaszczepienia, a nie do końca oficjalny i jawny styl, w jakim to zrobiono. Zaproszeni otrzymali maila od fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury z informacją o szczepieniu. Teraz dowiadujemy się, że działanie miało być akcją społeczną polegającą na promocji szczepienia, ale... w samym mailu nie padło o tym ani jedno słowo. Z przywileju skorzystały takie osobistości jak: Wiktor Zborowski, Krystyna Janda, Olgierd Łukaszewicz czy Leszek Miller.

Krystyna Janda, Elvis PresleyKrystyna Janda zaszczepiła się poza kolejnością. Teraz porównuje się do Elvisa Presleya

Radosław Pazura kolejnym zaszczepionym poza kolejką 

W poniedziałek portal Polsat News poinformował, że aktor Radosław Pazura został następną osobą, która także przyjęła szczepionkę na COVID-19 w Szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego poza kolejnością. Sam zainteresowany w ten sposób komentował to, co się stało:

Dla mnie sprawa była oczywista i jasna. Dostałem zaproszenie tak, jak wiele w swoim życiu dostałem zaproszeń związanych z akcjami charytatywnymi i z różnymi przedsięwzięciami, które niosą ze sobą jakąś wartość i mają pomóc w słusznej sprawie - powiedział Radosław Pazura.

Aktor był zainteresowany szczepieniem, ale jeszcze zanim do niego doszło, dopytywał organizatorów, dlaczego dostał zaproszenie teraz i czy może zostać zaszczepiony, nie "wypychając" nikogo z kolejki z grupy zero. Informacja o dodatkowej puli szczepień nieco go uspokoiła.

Nie mam poczucia, że kogokolwiek wyparłem z kolejki, wręcz przeciwnie. Raczej się czułem wybranym do tego, żeby dobrze móc promować całą akcję szczepień, żeby to było wiarygodne i żeby miało to sens. Oczywiście, że nie żałuję i jestem wręcz zdumiony tym, co się wydarzyło. Tym, że moja otwartość, że chciałem promować te szczepienia, wywołała taką burzę. To tak jakby wejść do sklepu, kupić telewizor, mieć paragon na to, a później okazuje się, że telewizor jest kradziony. Ja paragon mam w ręku - powiedział aktor.

Co ciekawe jednocześnie to właśnie brat Radosława, Cezary Pazura jest oficjalnym ambasadorem akcji #SzczepimySię, ale mężczyzna nie przyjął jeszcze szczepionki. Jego żona na Instagramie poinformowała, że jak każdy obywatel czeka na swoją kolej.

Zobacz wideo Dorota Segda: Dużo osób się mnie boi, bo zabiłam Czarka Pazurę