Małgorzata Trzaskowska i jej córka przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. "Dajcie nam decydować o sobie"

Małgorzata Trzaskowska publicznie zabrała głos w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego. W przekonaniach wspiera ją córka Aleksandra.

22 października Trybunał Konstytucyjny ma rozpatrzeć propozycję zakazania aborcji ze względu na ciężkie oraz nieodwracalne uszkodzenia płodu, a także nieuleczalne choroby. Taki wniosek złożyła do Trybunału Konstytucyjnego grupa posłów reprezentowanych przez Bartłomieja Wróblewskiego i Piotra Uścińskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Kobiety w całej Polsce przeciwstawiają się temu pomysłowi, a w kraju rozpoczęły się różne formy protestów. Jedną z nich są apele w sieci, do których dołączyła się już Anja Rubik. Teraz to grono zasiliła również żona Rafała Trzaskowskiego, Małgorzata Trzaskowska.

Zobacz wideo W trakcie kampanii Rafał Trzaskowski miał w żonie ogromne wsparcie

Małgorzata Trzaskowska protestuje przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego

Żona prezydenta Warszawy opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym trzyma kartkę z napisem #WyrokNaKobiety. Obok niej stoi nastoletnia córka Aleksandra. Dziewczyna zasłania się dłonią, na której napisała "POWIEDZ KOMUŚ".

Dajcie nam, kobietom, decydować o sobie. Jesteśmy mądre, rozważne i odpowiedzialne. Zaufajcie nam - czytamy w opisie zdjęcia.
 

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy kobiet, które zgadzają się ze słowami Trzaskowskiej. One również chcą same decydować o swoim ciele i życiu.

Obecna władza boi się kobiet, które potrafią samodzielnie myśleć. O zaufaniu wiec nie ma mowy. Kobieta jako dodatek do broszki - TAK. Kobieta silna, niezależna i sama decydująca o sobie - NIE.
Brawo dla pani!
Prawda, walcz Małgosiu! Jestem z tobą.
Jak dobrze, że ktoś nareszcie o tym mówi - można przeczytać.

Obecnie w Polsce kobiety mogą legalnie przeprowadzić aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu oraz gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. Zdecydowaną większość zabiegów przeprowadza się ze względu na wady płodu. To nigdy nie jest dla kobiety łatwa decyzja, ale politycy chcą pozbawić ich nawet tego.