Wyciekło nagranie Melanii Trump, na którym żali się przyjaciółce. "Zap***dalam, a sama wiesz, kogo k***a to obchodzi"

Melania Trump przemówiła - i to jak! Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych będzie dumna z nagrania, do którego dotarło CNN? Podczas rozmowy z przyjaciółką rzucała mięsem i żaliła się, że nikt jej nie docenia.

Eksperci bardzo często analizują gesty Donalda Trumpa i jego małżonki, sugerując, że związek pary wisi na włosku. Melania mierzy się z olbrzymią krytyką, bowiem każde jej zachowanie jest szeroko komentowane w mediach. Amerykanie zarzucają pierwszej Damie, że przyjęła postawę milczącej marionetki i jest jedynie wizualną ozdobą głowy państwa. Okazuje się, że żona Trumpa tłumi w sobie żal i czuje się niedoceniona. Upust emocjom dała podczas rozmowy z przyjaciółką, do której nagrań dotarło CNN. 

Wściekła Melania Trump o swojej funkcji

Żona prezydenta Stanów Zjednoczonych ma ważny apel - "Odpie***lcie się ode mnie!". Cóż, te mocne słowa kryją za sobą żal, który tłumi w sobie Melania. Pierwsza dama najwyraźniej nie może znieść płynącej zewsząd krytyki i szuka wsparcia u przyjaciółki. Wyciekło nagranie z 2018 roku, na którym partnerka Trumpa zwierza się zaufanej doradczyni - Stephanie Winston Wolkoff. W pełnej emocji rozmowie nie zabrakło przekleństw. 

Mówią, że jestem współwinna, że jestem taka sama jak on, że go wspieram. Zap***dalam z tymi świątecznymi rzeczami, a sama wiesz, kogo, k***a, obchodzą świąteczne dekoracje? Ale muszę to robić, nie? Robię to i tłumaczę wszystkim, że przygotowuję święta, a oni pytają, co z dziećmi imigrantów, które są oddzielane od matek. Odpie***olcie się ode mnie. Czy pytali tak, gdy działo się to za Obamy? Próbowałam połączyć dzieci z matkami. Ale nie ma takiej możliwości, to jest cały proces prawny.

Melania na zdobytym przez CNN nagraniu wspomina również o braku współpracy liberalnych mediów z Białym Domem. 

Nie chcą zrobić żadnego materiału (...), nie zrobią nic, bo są przeciwko nam, bo to liberalne media. 

Melania Trump zabrała głos w sprawie imigrantów. Pierwsza dama USA jest bardzo przejęta

Stek wulgaryzmów i żali to nie jedyne słowa Melanii, które słychać na nagraniach zdobytych przez CNN. Melania Trump na jednej z taśm została nagrana podczas rozprawiania na temat placówek, do których trafiają dzieci imigrantów. Pierwsza dama USA podkreśla, że panują tam dobre warunki, czym często same dzieci są szalenie zaskoczone. W jej głosie słychać ogrom empatii do najmłodszych, przyszłych Amerykanów. 

Dzieci po wejściu do ośrodka krzyczą: "Wow! Będę miał własne łóżko? Będę spał w łóżku? Będę miał własną szafę na ubrania?". To naprawdę straszne słyszeć, że nie miały tego w domu w swoim kraju, że musiały spać na podłodze - mówi wyraźnie przejęta Melania i dodaje: Dobrze się nimi zajmują w placówkach, ale wiesz... nie są z rodzicami, to jest przykre. Ale jeśli przybyły tu same, nielegalnie, trzeba było coś zrobić.

Melania Trump jednocześnie podkreśla, że zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy imigranci zostali zmuszeni do ucieczki przez sytuację w swoim kraju. Wielu z nich ucieka, ponieważ chce od życia czegoś więcej:

Matki i dzieci są uczone, jak mają zachowywać się po przekroczeniu granicy. Przychodzą więc i mówią: "Ojej, zabiliby nas członkowie gangu, tam jest bardzo niebezpiecznie". Wtedy pozwalają im zostać.

Zachowanie imigrantów zdaniem Melanii Trump wynika poniekąd z programów socjalnych, które oferują przyjezdnym Stany Zjednoczone:

Wiesz, spokojnie mogliby zostać w Meksyku, ale nie chcą. Meksyk nie zajmie się nimi tak, jak zrobi to Ameryka” - mówi. 

 Myślicie, że pomimo upływu czasu podejście pierwszej Damy USA do obowiązków jest takie samo jak w 2018 roku? 

Zobacz wideo Melania Trump bawi się z dziećmi u boku męża. W końcu jest uśmiechnięta!