Nazwisko Joanny Jarmołowicz zaczęło pojawiać się na łamach portali plotkarskich ze sprawą jej związku z Antkiem Królikowskim. Para jednak kilka lat temu zakończyła miłosną relację, a aktorka związała się z bratem Antka, Janem. Rok temu na świat przyszło ich pierwsze dziecko, syn Józef. Radosną nowiną podzieliła się między innymi babcia chłopca, Małgorzata Ostrowska-Królikowska.
Joanna i Jan stronią od ścianek i branżowych imprez, jednak chętnie dokumentują swoje życie rodzinne na Instagramie. Z okazji pierwszych urodzin małego Józefa, Joanna udostępniła w Internecie uroczą fotografię roześmianego chłopca, którą okrasiła podziękowaniami:
Dokładnie rok temu nasze życie nabrało najwspanialszych kolorów! Dziękujemy ci za każdy uroczy uśmiech.
Pod zdjęciem dał o sobie znać tata Józefa, który pozostawił w komentarzu emotkę serduszka. Sam również wstawił na swój instagramowy profil zdjęcie syna wykonane w pierwszych dniach jego życia:
Dziś mój ulubiony człowiek kończy rok. Taki był malutki i bezbronny, a teraz jest już z niego kawał fajnego łobuziaka. Uśmiech nie znika z twarzy, tylko się chłopak zębów dorobił w międzyczasie. Sto lat, Józek! - czytamy przy fotografii udostępnionej przez Jana Królikowskiego.
Fani Joanny wielokrotnie zastanawiali się, kogo przypomina im syn aktorki. Większość internautów podpisuje się pod stwierdzeniem, że chłopiec wdał się w ojca.
Zobaczcie, jak para świętowała w Internecie urodziny syna. Urocze?
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Donald Trump zwolnił ją po pięciu dniach. Katie Zacharia wydała oświadczenie
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Maffashion wspomina pierwszy zarobiony milion. Radość nie trwała długo
Ewa Błaszczyk mówi, jak porozumiewa się z córką. "Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy"
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Kibice wypatrzyli to na ciele Mai Chwalińskiej. Jeden szczegół nie dawał im spokoju
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"