Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"

Iga Świątek i Maja Chwalińska znają się od wielu lat i przez długi czas uchodziły za jedne z najbliższych koleżanek w polskim tenisie. 17 października zawodniczki staną przeciwko sobie w meczu o wysoką stawkę.
Iga Świątek, Maja Chwalińska
Fot. REUTERS/Maxim Shemetov

Iga Świątek jest obecnie jedną z najlepszych tenisistek świata i wielokrotną mistrzynią turniejów wielkoszlemowych. Od lat pozostaje przy tym w przyjacielskich relacjach z Mają Chwalińską, również reprezentującą Polskę na zawodowych kortach. Zawodniczki poznały się jeszcze na początku swoich karier, gdy rywalizowały i trenowały w juniorskich rozgrywkach. Wspólne występy w narodowych barwach oraz lata spędzone na turniejach sprawiły, że połączyła je bliska więź. W sobotę 17 października Świątek i Chwalińska rozegrają przeciwko sobie mecz w ramach półfinału prestiżowego turnieju WTA 1000 w Wuhan.

Zobacz wideo Świątek ma na koncie kolejny kontrakt

Iga Świątek i Maja Chwalińska znają się od dawna. Tak zmieniała się ich relacja przez lata

Choć dziś ich kariery toczą się nieco innymi torami, Maja Chwalińska nie ukrywa, że nadal darzy Igę Świątek dużą sympatią i szacunkiem. Podczas rozmowy z Eurosportem tenisistka wróciła wspomnieniami do początków ich znajomości i opowiedziała o relacji, która narodziła się jeszcze w dzieciństwie.

- Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od dziesiątego roku życia, więc już naprawdę bardzo długo. Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne. Dużo przeszłyśmy razem, myślę że to łączy i sprawia, że po prostu chcesz, żeby druga osoba też spełniała swoje marzenia. Obie wiemy, ile w to włożyłyśmy i jak ciężko na to pracowałyśmy - przekazała niegdyś Chwalińska.

Iga Świątek i Maja Chwalińska naturalnie się od siebie oddaliły. "To jest normalne"

Maja Chwalińska przyznała również, że choć nadal darzy Igę Świątek sympatią, ich relacja nie jest już tak bliska jak przed laty. Tenisistka podkreśliła, że wraz z rozwojem karier i coraz większą liczbą zawodowych obowiązków naturalnie zaczęły spędzać ze sobą mniej czasu.

- Później poszłyśmy swoimi drogami i Iga wystrzeliła. Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go ze sobą i to jest też normalne - dodała tenisistka.

Więcej o: