Alaksandr Łukaszenka nie ma u boku Pierwszej Damy, ale zawsze towarzyszy mu tajemniczy syn. Kto jest matką chłopca?

Alaksandr Łukaszenka nie cieszy się dobrą prasą. Szczególnie teraz, gdy po kolejnych sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi nasiliły się krwawe starcia obywateli z siłami porządkowymi. A co z życiem prywatnym "ojczulka"? Jest jeszcze bardziej zaskakujące niż jego medialny wizerunek.

Alaksandr Łukaszenka - przez jednych nazywany ostatnim dyktatorem w Europie, przez drugich "dobrym ojczulkiem" Białorusi. Od 1994 roku pełni funkcję głowy państwa, jednak gros obywateli kwestionuje jego prezydenturę, twierdząc, że wybory zostały sfałszowane. Walka opozycjonistów o suwerenność kraju przemieniła się w krwawe zamieszki na ulicach, które aktualnie są szeroko komentowane na całym świecie. Życiorys Alaksandra jest owiany skrzętnie skrywaną tajemnicą. Historycy nie znają jego pochodzenia czy danych ojca. Wiele znaków zapytania stawiają również przy opisywaniu życia uczuciowego polityka. Pewne jest jedynie to, że Łukaszenka na swoim koncie ma wiele romansów i wychowuje trzech synów. Od czterdziestu lat żoną dyktatora jest Halina Łukaszenka, która od dawna nie była widziana u boku męża. Prezydentowi na oficjalnych uroczystościach towarzystwa dotrzymuje nastoletni Kola.

Potomkowie dyktatora

Opinia publiczna żywo interesuje się sferą prywatną członków rodziny popularnych polityków. Łukaszenka może pochwalić się relacją z trzema synami, którzy na co dzień są obecni w jego życiu i prawdopodobnie pójdą w ślady ojca. Najstarszy z nich, Wiktar Łukaszenka, ma 44 lata i pełni funkcję doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego, zasiadając w Radzie Bezpieczeństwa. Pierworodny prezydenta kształcił się właśnie w tym kierunku, studiując niegdyś stosunki międzynarodowe, a teraz pnie się po szczeblach politycznej kariery. Czym zajmuje się o pięć lat młodszy brat Wiktara?

Dzmitryj Łukaszenka podąża nieco inną ścieżką zawodową. Syn Alaksandra i Haliny od dawna interesuje się sportem i realizuje się jako szef prezydenckiego klubu sportowego oraz wiceszef Narodowego Komitetu Olimpijskiego Białorusi. Największą uwagę mediów przykuwa jednak najmłodsza pociecha Łukaszenki, nastoletni Kola. Chłopiec, pomimo częstej obecności na istotnych państwowych i międzynarodowych wydarzeniach, jest bardzo tajemniczą postacią. 

Alaksandr Łukaszenka z najstarszymi synami w 1994 rokuAlaksandr Łukaszenka z najstarszymi synami w 1994 roku East News

Kola, wierny towarzysz Łukaszenki

Mikałaj Łukaszenka to najmłodsze dziecko prezydenta Białorusi. Skończył dopiero szesnaście lat, a już miał okazję widzieć się z Barackiem Obamą, Władimirem Putinem, Fidelem Castro czy papieżem Franciszkiem. Czemu zawdzięcza te niezwykłe spotkania? Wyjątkowej relacji z popularnym ojcem, który od najmłodszych lat zabierał go ze sobą na wszelkie polityczne wydarzenia. Młodzieniec, nazywany pieszczotliwie Kolą, stoi przy boku Łukaszenki niczym Pierwsza Dama. A co z żoną prezydenta i czy to właśnie ona jest matką Mikałaja? Historycy i dziennikarze śledzący życiorys Alaksandra nie mają wątpliwości, że trzeci syn polityka jest owocem jednego z licznych romansów. 

Alaksander Łukaszenka z najmłodszym synem w 2008 rokuAlaksander Łukaszenka z najmłodszym synem w 2008 roku East News

Matką Koli jest prawdopodobnie jedna z kochanek Alaksandra, Irina Abelska, która pod długą nieobecność w mediach Haliny Łukaszenki, pojawiała się z politykiem na wielu prestiżowych imprezach. Wówczas młoda blondynka nie była jedynie "ozdobą" prezydenta. Z wykształcenia pani endokrynolog dbała również o jego zdrowie, pełniąc funkcję osobistej lekarki. 

Ciekawość opinii publicznej wzbudzał fakt, że Łukaszenka z początku wcale nie chwalił się najmłodszym potomkiem. Wręcz przeciwnie, ukrywał istnienie syna przez... cztery lata. Dopiero po tym czasie, gdy białoruskie media rozgrzały plotki o nieślubnym dziecku polityka, oficjalnie pokazał twarz chłopca. Od tego momentu uczynił go swoim wiernym towarzyszem. Mikałaj już jako kilkulatek maszerował u boku ojca w mundurze, spotykając się z międzynarodowymi sławami sceny politycznej.

Istnienie Koli przez cztery lata ukrywano przed światem. Łukaszenka przemilczał nawet fakt posiadania trzeciego syna, wypełniając deklaracje podatkowe - czytamy w "Łukaszenka. Niedoszły car Rosji", książce autorstwa Andrzeja Brzezieckiego i Małgorzaty Nocuń. 

Alaksandr Łukaszenka z Kolą, papież Franciszek, 2016 rokAlaksandr Łukaszenka z Kolą, papież Franciszek, 2016 rok East News

Mikałaj Łukaszenka interesuje się hokejem i narciarstwem biegowym. Nastolatek ponoć może pochwalić się również osiągnięciami w edukacji. Pomimo nauczania indywidualnego wziął udział w olimpiadzie z chemii i zdobył najwyższy wynik w Mińsku. Młodzieniec stale towarzyszy ojcu, jednak w wywiadach podkreśla, że nie ma zamiaru zastępować go w polityce.