Kasia Smutniak pozuje z książką i pokazuje plamy po bielactwie. Nie wstydzi się swojej choroby

Kasia Smutniak pokazała na Instagramie odważne zdjęcia. Aktorka pozuje na nich bez makijażu, odsłaniając plamy, które pojawiły się wskutek bielactwa.

Katarzyna Smutniakto polska aktorka i modelka, która robi karierę we Włoszech. Przez długi czas nie była gotowa, by przyznać się do tego, że choruje na bielactwo - przewlekłą chorobę skóry polegającą na jej depigmentacji, której następstwem są odbarwione plamy. Zrobiła to dopiero parę miesięcy temu, a dziś jest wzorem dla osób, które też zmagają się z tą przypadłością. Modelka kolejny raz opublikowała odważne zdjęcie, ukazujące plamy po chorobie.

Kasia Smutniak choruje na bielactwo

Zdjęcie podpisała cytatem z książki, z jaką się sfotografowała.

Niektóre historie wydobywają na światło dzienne najbardziej autentyczną istotę człowieka. Czytanie "Come un respiro" to jak oglądanie filmu - czytamy w opisie.
 

Przy okazji na zamieszczonych zdjęciach widać plamy spowodowane chorobą. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że swoje wady należy pokochać. Przez ostatnich kilka lat sama uczyła się tego, by móc w pełni pogodzić się z tym, że jest chora. Jakiś czas temu zdradziła także, czemu zdecydowała się opowiedzieć o chorobie.

Gdy dorastałam, nauczyłam się, że akceptacja nie wystarczy. Musimy kochać nasze wady. Przez ostatnie sześć lat nauczyłam się akceptować i kochać siebie za to, kim jestem. Tak, to była podróż, to nie była natychmiastowa zmiana... I dopiero teraz czuję się gotowa podzielić tym z wami - pisała aktorka.

Kasia Smutniak z pewnością powinna być wzorem dla osób, którym ciężko pogodzić się z własnym losem. Widać, że wyznanie prawdy i pogodzenie się z losem okazały się dla niej zbawienne. Gwiazda stworzyła nawet swój własny filtr na Instagramie, który może nam pokazać, jakbyśmy wyglądali z taką chorobą.

Zobacz wideo Kasia Smutniak zagrała dwa razy w tym samym filmie. Raz po włosku, raz po polsku
Więcej o: