Johnny Depp malował po lustrze i ścianach krwią z odciętego palca. Na jaw wyszły przerażające zdjęcia

Johnny Depp i Amber Heard nadal walczą na sali sądowej. Na jaw wychodzą więc szokujące zeznania. Tym razem światło dzienne ujrzały przerażające dowody. Mowa o zdjęciach lustra pomazanego krwią aktora.

Johnny Depp i Amber Heard procesują się od pięciu lat, a ich historia zdaje się nie mieć końca. Byli małżonkowie spotykają się również na sali rozpraw w związku z procesem, który Deep wytoczył brytyjskiemu "The Sun". Aktor zarzuca tabloidowi zniesławienie. W związku z tym na jaw wychodzą kolejne szokujące fakty dotyczące przeszłości byłych kochanków. I tak okazało się, że Johnny Depp nie był sprawcą przemocy domowej, ale jej ofiarą (więcej na ten temat TUTAJ). Świat usłyszał też o tym, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" przyznał się do tego, że podawał córce narkotyki

To jednak nie koniec. Na sali sądowej dzieje się bowiem naprawdę dużo. Właśnie wyszły na jaw kulisy awantur, jakie miały miejsce w domu byłych małżonków. Podczas jednej z nich Johnny Depp w narkotykowym amoku zdewastował łazienkę, a swoją krwią malował po ścianach i lustrze. 

Zobacz wideo Johnny Depp założył konto na Instagramie. "Nie miałem powodu aż do teraz"

Johnny Depp malował krwią

Johnny Depp podczas jednej z ostatnich rozpraw zeznał, jak wyglądały awantury w jego domu. Według aktora te wszczynała zawsze Amber Heard. Podczas jednej z nich, w 2015 roku, modelka miała rzucać w gwiazdora butelkami po wódce. Roztrzaskana butelka zraniła Deppa - przez kawałek szkła aktor stracił koniuszek palca. Heard twierdziła, że jej były mąż sam spowodował wypadek, rzucając się na nią. Miał być też pod wpływem alkoholu i narkotyków (jak donosi portal Variety aktor w dniu kontuzji miał wypić butelkę wódki i wina, a także zażyć 10 tabletek ekstazy). 

To jednak nie koniec awantury. Byli małżonkowie demolowali dom, a według oceny sądu straty zostały oszacowane na sto tysięcy funtów, co w przeliczeniu daje niemal pół miliona złotych (Depp zarzekał się, że to Heard dokonała najwięcej zniszczeń). Palec Deppa w tym czasie dalej krwawił. Aktor nie zadzwonił jednak po pomoc. Zamiast tego zaczął pisać krwią z palca po ścianach i lustrze w łazience. 

Napis był wykonany farbą, ale użył pan skaleczonego palca zamiast pędzla. Wetknął pan krwawiący palec w farbę i użył go do namalowania graffiti - powiedziała podczas rozprawy Sasha Wass - prawniczka "The Sun".
Na początku malowałem krwią - odpowiedział jej Depp.

Aktor dodał też:

Byłem przekonany, że już nigdy mi się nie polepszy, że będzie tylko gorzej i gorzej, aż w końcu nie umrę. Ten malunek to miała być dla niej wiadomość. "Powodzenia i uważaj na górze". Miało się to odnosić do jej ambicji zostania wielką gwiazdą - usłyszeli obecni na sali rozpraw.

Szokujące zdjęcia krwawej twórczości Deppa ujrzały światło dzienne. Możecie je zobaczyć w naszej galerii górnej części artykułu (na fotografiach widać napisy wykonane czarną farbą, czerwoną szminką oraz krwią). 

Więcej o: